30 września 2019

O przyjemnościach, które mogą zaczarować jesienne dni


Chłód poranka wlewa się wąskim strumieniem przez uchylone okno. Zapach mokrej ziemi unosi się w powietrzu. Poranne mgły pełne tajemnicy otulają miasto. Głęboka cisza. Zatrzymanie. Słychać tylko szept gałęzi. Za jakiś czas, zza ciężkich, ospałych chmur złociste promienie słońca rozmyją tajemnice mgły.

24 sierpnia 2019

Końcówka lata i powrót do czasów dzieciństwa...


Końcówka lata. Czoło spocone słońcem, zalotne piegi, myśli dryfujące spokojnie. Moja wieś z dzieciństwa. Ta sama trawa po której biegałam mając dziesięć lat i niebo podobnie patrzące. Drzewa pochylone w tę samą stronę, a jednak wszystko wygląda jakby inaczej. Teraz stoję pośród tej ciszy i z perspektywy dorosłej kobiety odbieram świat. Nieco wzruszona, z nostalgią w sercu godzę się z faktem, że wszystko przemija...Jako dzieciak masz wrażenie, że świat stoi w miejscu, dni są dziwnie długie, drzewa wysokie, błahe problemy nie do przeskoczenia, a później wracasz i przerażona pytasz... kiedy to wszystko tak się zmieniło? Teraz już nic nie przyspieszam.

11 sierpnia 2019

Chata Beskidu - blisko natury, nowoczesny drewniany domek z niesamowitym widokiem


Ciche szepty wiatru układały się w jedność. Eter zapachu z lawendowych kęp unosił się po całym podwórzu. Pasmo gór rozciągało swoje oblicze, a wszechobecna zieleń prężyła się ku górze. Zanim weszłam do środka przycupnęłam na kamienistych schodkach. Wyciągnęłam szyję i ręce. Zapragnęłam przytulić cały świat...ciepło rozlało się po moim ciele. Pod stopami dzielnie pracowały mrówki, a magiczny domek już czekał na swoich gości. Gdy otworzyłam drzwi drewnianej chaty...wykrzyknęłam głośne „wow”. Ogromne okna wpuszczały ciepłe promienie słońca. Od wejścia wyobrażałam sobie to tak...wczesny poranek, opadająca mgła ze szczytów gór, pachnąca kawa i my - wpatrzeni w dal, o której wciąż wiemy tak mało. Świat to jedna wielka tajemnica i tutaj tak się czułam. Jak wędrowiec, który wpatruje się w nowo odkryty, nagi świat. 

6 sierpnia 2019

Obraz lata malowany jej wnętrzem


W jej spojrzeniu było coś z lata i nadchodzącej jesieni. Mieszała się miłość, odwaga, strach i lęk. Dwa bieguny, a jednak miały tak wiele wspólnego...bo jeśli kochasz, to również boisz się. Chronisz, otwierasz skrzydła bezpieczeństwa i pragniesz trwać w tym poczuciu już zawsze. Te wakacje były dla niej wyjątkowe...podszyte zmęczeniem, ale i oceanem miłości. Wszechogarniającej, pełnej czułości. Z tkliwością witała każdy nowy dzień, odsłaniała zakamarki duszy i dowiadywała się nowych rzeczy o sobie samej. Wiedziała też, że pewne przyzwyczajenia powinna zmienić. Mimo to, nie gasiła w sobie wewnętrznego żaru, wręcz przeciwnie - trudności zamieniała w paliwo napędowe, przecież miała tak wiele...

Instagram