20 lutego 2018

To zwykłe dni decydują o naszym szczęściu...


Kartka w plenerze powiewała na mroźnym wietrze, palce drgały, a głos uwiązł w gardle. Nie było jednak siły, która powstrzymałaby mnie od zapisania słów cisnących się na usta. W ten weekend myśli pędziły wyjątkowo szybko i płynnie, ilość bodźców, piękno natury i odpowiednie towarzystwo były na wagę złota. Razem spędziliśmy długie godziny na zaśnieżonych szlakach, odcięci od Internetu i spraw błahych cieszyliśmy się swoją obecnością. Kiedy pierwszego dnia wyruszyliśmy w kierunku Polany Rusinowej, a później do Doliny Kościeliska uświadomiłam sobie, że góry dają mi ogromną ulgę, a z drugiej strony siłę. Już samo wpatrywanie się w nie, jest dla mnie pewną formą własnej terapii. Jest w nich coś uspokajającego. Będąc w samym środku natury zdajesz sobie sprawę, że każdy z nas jest taki sam. Wszyscy jesteśmy równi i podobni. Marzę o tym, aby kultura radosnego witania się na szlakach górskich przeniosła się również na ulice szarych, nerwowych miast. To nic nie kosztuje. To nie boli, a przynosi wiele dobra po dwóch stronach.

15 lutego 2018

Czy potrafisz pokochać siebie? Związek, który stanowi podstawę dalszego rozwoju


Tego dnia obudziłam się jeszcze zanim zadzwonił budzik. Za oknem panował zmrok. Miasto tutaj rozbudza się wyjątkowo powolnie. Wstałam, wstawiłam wodę na herbatę i wzięłam orzeźwiający prysznic. Na twarz nałożyłam nawilżający krem, a ciało pokryłam jego bawełnianą koszulką. Nie miałam nic w planach. Niczego też nie oczekiwałam i nie spieszyłam się. Głowę owinęłam w delikatny ręcznik i podeszłam do okna. Długo obserwowałam budzące się do życia niebo. Lubię tam spoglądać, to oczyszczające i bardzo potrzebne do codziennego rozwoju. Chwilę później obudził się Mateusz. Zjedliśmy wspólne, powolne śniadanie i ruszyliśmy przed siebie...

9 lutego 2018

Uwolnij swoje zmysły #8


Mój ostatni wpis z cyklu "Uwolnij swoje zmysły" to dosyć odległe czasy. Tyle się wydarzyło przez te kilka miesięcy, że postanowiłam do nich wrócić. W dzisiejszym wpisie kilka nowości kosmetycznych, które podbiły moje serce, zabieg modelujący na ciało, który faktycznie działa i przynosi efekty oraz pyszne (zdrowe) miejsca na mapie Krakowa oraz Warszawy, a także muzyka bez której nie wyobrażam sobie wieczornego relaksu...

7 lutego 2018

Jak ze sobą nie postępować? O sposobie myślenia, który ma na nas wpływ...


Najwięcej tematów do wpisów powstaje, kiedy moja głowa dryfuje w chmurach. To tam uwalnia się poczucie kreatywności. Chcę tworzyć, pisać, czytać, rozmyślać. Piękno natury i widok świata z tej perspektywy ogromnie mnie odpręża. Kiedy kilka dni temu przelatywaliśmy nad górami wyobrażałam sobie nasze życie...pełne zwątpień, gorszych i lepszych dni. Wchodzimy na szczyt, a później brutalnie znajdujemy się w dołku. To całkowicie normalne. Zmienność i przemijanie. Wyobrażasz sobie pozostawać w jednym miejscu przez całe życie, niezależnie od tego jak bezpieczne byłoby? To nudne. Każda perspektywa rodzi nowe możliwości i uczy nas pokory. Kształtuje charakter. A to jest ogromnie ważne, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy egocentryzm rośnie w siłę. Życie ciągle chce być z nami w kontakcie, stąd te lepsze i gorsze dni. Wzloty i upadki. Mokre policzki i uśmiechnięte usta. Doświadczamy...

Instagram