23 marca 2019

Z sentymentem...i o nowych początkach / garnitur na wiosnę


Po niebie tak nisko... suną chmury. Wzrok wbity w niebiesko-fioletową przestrzeń. W uszach ożywione dźwięki. O miłości. Tak energicznej, że kołysze ciałem. Patrzę na spokojną domową przestrzeń. Myślę o tym, co uciekło i chwytam to, co właśnie ucieka. Zima już spakowana, jedynie jej drobinki zostały gdzieś we mnie. Zostaną tam na zawsze. Bo ta zima była wyjątkowa. Z sentymentem poupychałam wszystkie wspomnienia w kątach pokoju, w pamiętniku i sercu. Będę do nich wracać. Od czasu do czasu. Zaszklonymi oczami spojrzę raz jeszcze na wszystkie momenty, kiedy budziło się nasze życie...na nowo. Zupełnie jak ta wiosna. Najpierw delikatnie i rozważnie, a później w szalonym tempie. Te ostatnie tygodnie nauczyły mnie ogromnej cierpliwości. Spokoju. Kilka razy dziennie powtarzam sobie - "bądź dla siebie dobra". I jestem. Bo, gdy zaczynasz żyć biciem maleńkiego serca, stajesz się inną kobietą. Jeszcze bardziej wdzięczną, świadomą swoich mocnych, ale i przede wszystkim słabych stron. Kochającą bardziej, a mówili, że bardziej się nie da. Ufającą...

16 marca 2019

Codzienność utkana z płatków miłości


Twoje delikatnie przymknięte powieki, nieśmiały uśmiech, równomierny oddech. Maleńkie, splecione dłonie. Poszukujesz mojej obecności, pragniesz ciepła i odgłosów bicia serca. Cały Twój świat zależny od mojego. Tak bardzo bliscy sobie. Tak bardzo sobie znani. W moich ramionach ginie strach i lęk. Otoczony czułością zasypiasz, a ja trzymając Twoją maleńka główkę jestem przekonana, że mam w swoich dłoniach cały świat!

3 marca 2019

Witaj Synku na świecie...


Czas się zatrzymał...ciche szepty wiatru łagodzą myśli i koją zmysły. Już nie potrzebuję nic więcej. W jednej chwili otrzymałam cały świat. Otrzymałam więcej niż sama mogłam pragnąć. Słone łzy wzruszenia spadają na maleńki policzek, dłonie zaciskają paluszek lewy i prawy... Sekunda za sekundą, minuta za minutą. Godziny zlewają się w jedno, a ja tkwię w tym zaczarowanym stanie. Zwyczajność stała się sztuką. Wzajemna obecność, wewnętrzny spokój i cisza, która rozlewa się na bezbronne serduszko...

16 lutego 2019

Paryż moimi oczami...film z podróży


Zaplątana w biały poranek uciekam myślami do miejsca, które w wyjątkowy sposób koi moją duszę. Wspominam nasze ostatnie uściski i oddaję się tej tęsknocie bez reszty. Szept wiatru, długie noce, jego energia i zachwyt, który budzi się w każdym blasku światła. Wiem, że to miasto albo się kocha albo nienawidzi. Ja je kocham, z wielu powodów…

Instagram