20 września 2017

Filozofia szczęścia zamknięta w codzienności / Lancôme La Vie Est Belle L'Eclat


Wczesny, rześki poranek, moje zaspane myśli i pies merdający ogonem. Za oknem kałuże połyskujące w słońcu. Cały świat jakby odświeżony. Pomału kieruję się do kuchni, nastawiam wodę na herbatę i milczę… Nie zawsze mam ochotę się uśmiechać i żwawo pędzić do moich codziennych obowiązków, ale kiedy otwieram rano oczy i odnajduję te małe, proste przyjemności przypominam sobie o sensie pełnego istnienia.

18 września 2017

O przypadkowym spotkaniu, wartościowych relacjach i wspomnieniach, które mają wpływ na moją codzienność


Spacerowałam pustymi uliczkami parku. Wiatr targał moje włosy i zasłaniał nimi oczy. Mimo to, szłam dalej. Spacery z psem zawsze traktuję jako własną, darmową terapię… Myślę wtedy o wszystkim albo zupełnie o niczym. Obserwuję otoczenie, zmieniające się barwy liści na drzewach i pewnego starszego pana, który zawsze siada na tej samej ławce, rozgląda się, ale nigdy nie uśmiecha… Wygląda na zamyślonego i samotnego. Ma siwe włosy i prawdopodobnie bogaty bagaż doświadczeń na plecach. Lubię koło niego przechodzić, bo mam wrażenie, że to wypowiedziane "dzień dobry", to taki pozytywny sygnał dla nas, jako ludzi. Wywołuje spokój i daje świadomość, że możemy na siebie liczyć, nawet jeśli się nie znamy. Wokół wiele smutnych wieści, dlaczego miałabym przegapić okazję do zrobienia czegoś maleńkiego, dobrego. Starsi ludzie wywołują we mnie silne emocje. Najczęściej wzruszają. A to dlatego, że obserwując ich, przypomina mi się własne dzieciństwo. Odwiedziny u babci, która choć zbyt szybko zniknęła z mojej drogi, nauczyła mnie kilku ważnych rzeczy i uwrażliwiła na zapach świeżej drożdżówki. Lubię do tego wracać. W jej domu zawsze było ciepło i rodzinnie. Niedzielne popołudnia, kiedy razem z bratem biegaliśmy wokół domu i szukaliśmy ciekawego zajęcia. A kiedy go nie znajdowaliśmy, to liczyło się tylko tyle, że spędzaliśmy ten czas razem. Rodzina ma ogromne znaczenie, bez niej jesteśmy nikim.

15 września 2017

Jak polubić jesień? 3 rzeczy, które dodadzą Ci energii


Wieczory stają się coraz dłuższe, temperatura nieubłaganie spada, liście na drzewach zmieniają swoje barwy, to oznacza tylko jedno - nadchodzi jesień. Ale czy ona musi być szara, smutna i depresyjna? Wiem, że pewnie wiele z Was nie lubi tej pory roku - być może dlatego, że przychodzi po lecie, czyli czasie odpoczynku, relaksu i beztroskich wakacji. A może dlatego, że jesień zwiastuje już nadchodzący koniec roku, przez co rozpoczynamy robienie rachunków sumienia, zastanawiamy się co udało nam się zrealizować, a jeśli nasze wnioski nie są zadowalające... no cóż - delikatnie mówiąc nie wpływa to na nas pobudzająco. Ale czy tak musi być? Moim zdaniem jesień, jej barwy, wieczory, które możemy spędzić pod kocem z książką i lampką wina mają niepowtarzalny klimat, z którego należy czerpać energię. Na pewno jednak nie możecie wejść w jesienną porę z negatywnym nastawieniem, ponieważ wtedy z całą pewnością nie będzie to dla Was najszczęśliwszy czas. Musicie zapamiętać, że nasz umysł działa właśnie w taki sposób, jeśli będziemy powtarzać, że jesień jest szara i brzydka to dokładnie taka będzie i nie chodzi tutaj jedynie o pogodę...

12 września 2017

O emocjach, kapeluszach wrzuconych na dno szafy i świadomym życiu


Jest coś wzruszającego w kończącym się lecie, ostatnich silnych promieniach słońca, słomkowych kapeluszach wrzuconych na dno szafy i emocjach, jakie się wtedy we mnie rodzą. Kolejny znaczący etap, a może coroczny zautomatyzowany schemat działania? Dla mnie jest to zdecydowanie czas, kiedy wiele spraw oddzielam od siebie grubą kreską. Porządkuję i wysuwam wnioski. Lato odzwierciedla moje najsilniejsze emocje. Latem poznaję swoje ukryte pragnienia i nie boję się marzyć. Leżąc na leżaku z chłodnym napojem w dłoni mam czas, aby posłuchać siebie i w końcu dowiedzieć się, co tak naprawdę sprawia, że jestem szczęśliwa i skąd czerpię siłę do działania. To fascynujący moment, kiedy… słońce pozbywa nasze ciała z ubrań, a głowę z bałaganu mentalnego.

Instagram