Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MOIM ZDANIEM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MOIM ZDANIEM. Pokaż wszystkie posty

30 lipca 2020

10. urodziny bloga - czas, który wiele zmienił...

Niedawno mój blog obchodził swoje 10. urodziny! Czy uwierzyłabym na początku w ten scenariusz? Pewnie nie... Czy systematyczność, kreatywnoś...

3 czerwca 2020

Wspomnienia zapisane nie tylko we mnie... / fotoksiążka


wspomnienia w fotoksiazce
Na barkach coraz silniej odczuwam oddech lata, wszystko dookoła błyska światłem, ptak codziennie zagląda w moje okno, a kiedy odwracam głowę odlatuje. Małe momenty. Niebo z ogromną ilością błękitu, kubek pełen gorącej kawy (choć on czeka na mnie niezależnie od pory roku), soczysta zieleń buchająca za płotem. I to wysokie drzewo, które zawsze gubi zbyt dużo suchych liści, ale daje upragniony cień. Znajomy głos bliskich mi kobiet, łąka pamiętająca moje maleńkie stopy, śmiech i płacz. Kolejne lato... coraz bliżej. Wsłuchuję się w każdy krok. Chcę pamiętać, bo przecież wszystko mija... dlaczego? Dlaczego najczulsze spotkania trwają za krótko? Dlaczego niektóre chwile żyją jakby za mgłą? Czy to ma rozbudzić w nas pragnienie przeżycia każdej chwili najpełniej, najprawdziwiej? Ale czy to tak działa...

24 maja 2020

Tęsknota, która przeniosła mnie nad morze


Myślałam, że potrafię tak bez dostępu do świata, powietrza, kolorów, zapachów. Myślałam, że nie zatęsknię i pofrunę mimo wszystko. Myślałam, że napełnię swój dzban znajomym parkiem, wydeptaną przez lata ścieżką. Tymi, którzy zasypiają i budzą się ze mną. Ale zatęskniłam... za przestrzenią. Za zmianą, bo nakręca mnie ruch. Uwielbiam ludzi, ich śmiech, rozmowy. Obecność. Uwielbiam słuchać, a czasem i mówić. Wtapiać wzrok we wschody i romantyczne zachody słońca. Lubię, gdy to wszystko mnie dopełnia. Czyste światło, które bije z magicznych miejsc... najczęściej odkrytych przypadkowo pozostaje we mnie już na zawsze. I właśnie tutaj - poczułam, że jestem. Rozkwitam wraz ze wschodem, po cichu gasnę, gdy niebo ciemnieje. Powoli, w swoim rytmie. Jedna duża ulica, znajoma knajpa, która dobrze karmi. Odnalezione poczucie bezpieczeństwa. Odnalezione portugalskie Sagres w ukochanej Polsce. Czasem szukamy daleko... żyjemy wyobrażeniami, złudnym obietnicami, gubimy coś, co było blisko. Złościmy się na rzeczy, których zmienić nie możemy. Zaniedbujemy (różne sfery życia). A po czasie okazuje się, że to wszystko było na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło zmienić perspektywę, puścić liny... pozwolić, aby działo się.

17 maja 2020

List od serca - o emocjach, codzienności, byciu mamą


Zaglądam tutaj bardzo często. Czasem nawet uda mi się zrzucić z siebie worek emocji, aby kolejnego dnia uznać, że to jednak tylko dla mnie. Słowa zapisane. Emocje uwolnione. Wciąż potrzebuję czasu, aby nauczyć się na nowo budować swój świat z długopisem w dłoni. Wieczory przy świecach, cisza w domu, świeżość umysłu pozostały we wspomnieniach. Tak bardzo wsiąkłam w nową codzienność, że trochę zapomniałam o sobie. Choć wiem, że iskra wciąż się tli, to jednak okoliczności nie zawsze pozwalają na płomień. Z pisaniem nie zawsze jest po drodze, dlatego nie obwiniam siebie, bo mam pewność, że moje serce i obecność są teraz tam, gdzie powinny być najbardziej. Wszystko z myślą o synku. Mojej miłości. Moje potrzeby teraz są mniejsze, humory wydają się zbędne, a czas płynie zbyt szybko. Łapię te darowane momenty „tu i teraz”, zachwycam się wszystkimi jego „pierwszymi razami”. Wzmacniam go słowem, gestem. Przytulam spojrzeniem. Biorę w ramiona, tak często, jak tylko tego potrzebuje. Spełniam się w tej wyjątkowej roli, choć nie zawsze opływa lukrem.

18 marca 2020

Pandemia - o lęku w tych trudnych chwilach


Wokół tylko cisza i nasze ręce. Jakoś dalej od siebie niż zwykle, ale w środku wciąż ci sami. Utracone poczucie kontroli, które przecież tak kochamy. Nieprzewidywalność. Nieporządek. Wydarzenia, które dzieją się bez naszej zgody. To wszystko przypomina scenariusz filmu science fiction. Myśleliśmy, że możemy wszystko, że mamy kontrolę nad naszym życiem. Świat XXI wieku dawał nam złudne wrażenie, że poradzimy sobie ze wszystkim, a codzienny pęd za pozornie wartościowymi rzeczami to najbardziej właściwa ścieżka. Wielu z nas zrozumiało, że tak nie jest. Wyrwani z dobrostanu i pełnego życia do świata pełnego lęku i niepokoju. Do świata, który nie jest nam znany. Do świata, którego mamy prawo się bać. Sytuacja pełna sprzecznych informacji. Głowy pełne pytań i lęków.

22 grudnia 2019

Domowy rytuał czarowania naszego otoczenia / świąteczny konkurs


Światło świec otula moje myśli. Przez chwilę obserwuję ich płomienie. Iskry tańczą w moich oczach, a w sercu - radość. W tle sączą się świąteczne utwory. Nucę pod nosem dobrze znane słowa, stopą mimowolnie wybijam takt melodii. Tuż obok mnie mój wierny psi przyjaciel. Rozglądam się. Zielone pachnące drzewko skrzy się światłem lampek tworząc baśniowy nastrój. W rogu pokoju bawią się razem moje dwie Miłości. Spokój, ciepło, piękno, magia chwili. Tak zwyczajna, a jednocześnie tak wyjątkowa. Nasza zaczarowana kraina. Wyjęta spoza czasu i miejsca.

6 grudnia 2019

O istocie Świąt... i tym, jak wyglądają świąteczne chwile w moim domu / przepis na kruche rogaliki


Cisza. Jasne poranki. Krótkie dni i długie, ciemne wieczory. Skrzące się dywany śniegu, a czasem barwy srebra, szarości i brązów. Dni, podczas których pojawia się najpiękniejsze ze świąt – Boże Narodzenie. Grudzień to magiczny miesiąc w trakcie którego szczególnie otwieramy się na innych. Stajemy się bardziej łagodni i uśmiechnięci. To czas, który łączy i jednoczy. Oczyszczamy nasze serca. Istotną częścią naszego życia jest przebaczenie. To ono uwalnia nas od wszelkich złości, żalu, gniewu. Uskrzydla, koi, leczy. Zapominamy urazy, pojawia się nadzieja, nowy czas, przestrzeń i nowe życie w nas. Szczególnie dziękujemy za to co mamy, bo mamy tak wiele…

24 listopada 2019

6 rzeczy, które przenoszą mnie do paryskiego świata...


Mleczno-szary poranek. Świat rozbrzmiewa dziś w wąskiej gamie palety barw. Chłód, silne rześkie powietrze i zapach wilgotnej ziemi wirują w tańcu z wiatrem. Przed chwilą byłam tam, w tym porywistym świecie, twarz otulał mi zimny powiew łaskocząc policzki. Teraz oglądam świat z poziomu ciepłego domu, rozgrzewając drobne dłonie kubkiem ulubionej herbaty. Wracam myślami do tych słonecznych dni malowanych promieniami słońca i uśmiechem. Powracam myślami do mojego ukochanego miasta, Paryża, przybranego złotą szatą... 

30 września 2019

O przyjemnościach, które mogą zaczarować jesienne dni


Chłód poranka wlewa się wąskim strumieniem przez uchylone okno. Zapach mokrej ziemi unosi się w powietrzu. Poranne mgły pełne tajemnicy otulają miasto. Głęboka cisza. Zatrzymanie. Słychać tylko szept gałęzi. Za jakiś czas, zza ciężkich, ospałych chmur złociste promienie słońca rozmyją tajemnice mgły.

24 sierpnia 2019

Końcówka lata i powrót do czasów dzieciństwa...


Końcówka lata. Czoło spocone słońcem, zalotne piegi, myśli dryfujące spokojnie. Moja wieś z dzieciństwa. Ta sama trawa po której biegałam mając dziesięć lat i niebo podobnie patrzące. Drzewa pochylone w tę samą stronę, a jednak wszystko wygląda jakby inaczej. Teraz stoję pośród tej ciszy i z perspektywy dorosłej kobiety odbieram świat. Nieco wzruszona, z nostalgią w sercu godzę się z faktem, że wszystko przemija...Jako dzieciak masz wrażenie, że świat stoi w miejscu, dni są dziwnie długie, drzewa wysokie, błahe problemy nie do przeskoczenia, a później wracasz i przerażona pytasz... kiedy to wszystko tak się zmieniło? Teraz już nic nie przyspieszam.

6 sierpnia 2019

Obraz lata malowany jej wnętrzem


W jej spojrzeniu było coś z lata i nadchodzącej jesieni. Mieszała się miłość, odwaga, strach i lęk. Dwa bieguny, a jednak miały tak wiele wspólnego...bo jeśli kochasz, to również boisz się. Chronisz, otwierasz skrzydła bezpieczeństwa i pragniesz trwać w tym poczuciu już zawsze. Te wakacje były dla niej wyjątkowe...podszyte zmęczeniem, ale i oceanem miłości. Wszechogarniającej, pełnej czułości. Z tkliwością witała każdy nowy dzień, odsłaniała zakamarki duszy i dowiadywała się nowych rzeczy o sobie samej. Wiedziała też, że pewne przyzwyczajenia powinna zmienić. Mimo to, nie gasiła w sobie wewnętrznego żaru, wręcz przeciwnie - trudności zamieniała w paliwo napędowe, przecież miała tak wiele...

1 sierpnia 2019

List od serca - o wyjątkowych morskich spotkaniach i codzienności w nowej roli


Tyle we mnie słów, spostrzeżeń do przekazania , myśli do opowiedzenia...tak wiele, że nie wiem od czego zacząć. Minęło zaledwie kilka dni odkąd przyjechaliśmy nad morze, a czuję jakby minął miesiąc. Dużo spacerowaliśmy, tyle godzin przegadaliśmy. Byliśmy po prostu. Zaczynam kreślić te słowa i po cichu wyobrażam sobie, że zamieszkaliśmy tam...w tym błękicie. Tymczasem za oknem migają zielone pola, momentami wysuszone łąki, świat w tej godzinie wygląda pięknie. Błyska światłem w ogrzane szyby, w tle dancingowa piosenka miłosna. Tuż obok machają radośnie stópki malutkiego synka.

10 lipca 2019

Sukienka, w której rozkwitniesz...


W dusznym pokoju, przez otwarte okno. Weszła. Rozsiadla się na krześle. Czułam jej obecność, ścisk w gardle. Nie widziałam jej. Ona tam była, długo przyglądała się. Na początku czułam strach, właściwie przerażenie...ale stopniowo oswajalam się z tym uczuciem. Wyciągnęłam rękę i poczułam jak porywa mnie do tańca. Kołysałam biodrami. Delikatnie, w prawo i lewo, a później znów w lewo.
To ona.

24 czerwca 2019

Paleta emocji w polu pełnym maków


Czerwcu mój...zachęcasz do bycia. Takiego po prostu i aż. Wygnieciona trawa i śmiech w oddali. Żar lejący się z nieba, który przynosi radość i odsłania największe tajemnice, a czasem i oczy. Pewne sprawy już nigdy nie będą takie same. Ja wciąż tutaj jestem, miasto na moment przestało oddychać. Ja też straciłam poczucie czasu. Stoję pośród czerwonych kwiatów, które nieśmiało zadzierają łebki w górę i kołyszą się na wietrze. Wszystko pulsuje spokojnym rytmem. Staję się autentyczna, dotykam esencji siebie...wśród tych, których kocham.

6 czerwca 2019

Kiedy złota godzina oblewa ciało...


Słowa zaplatam jak wianek z kwiatów. Cichutko w rogu pokoju, gdzie wiatr dosięga moich włosów. Powiewają wtedy bezwiednie, otulają policzka i myśli. Kurczowo trzymam długopis. Siedzę wtulona w swój własny świat, który wydaje się być najlepszą przestrzenią. Maleńka kartka, a tak wiele do zapisania. Gdy już wyciskam atrament, to czasem i łzy. Smutku, wzruszenia, radości...

3 czerwca 2019

Moje domowe spa


Otulona delikatnym aromatem jaśminu, w blasku świec, które ogrzewają niczym rozpalony do czerwoności piec, zanurzam swoje ciało w oczyszczającej wodzie. Wiem, że ta chwila należy do mnie. Z głośnika płynie ulubiona piosenka, która kieruje moje myśli na zupełnie inne tory. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko słów miękkich niczym wata cukrowa.

23 maja 2019

Co możesz sobie podarować z okazji Dnia Matki?


Leżę na łóżku, na zegarze wybija już prawie północ, a ja wciąż nie mogę oderwać od Ciebie wzroku. Umysł podpowiada mi - odpocznij, bo przecież jutro przed nami kolejny aktywny dzień - ale ja nie chcę tracić ani sekundy z czasu, który spędzamy ze sobą. Moje myśli przenoszą się do chwili, kiedy zobaczyliśmy się pierwszy raz. Czuję Twój oddech, przytulamy się do siebie i czerpiemy energię, która wytwarza się z naszej relacji.

22 maja 2019

Zakochana w naturze...


Układam głowę na trawie, mój wzrok wędruje w stronę błękitnego nieba, po którym płyną chmury niczym żaglówki po spokojnym jeziorze. Niespiesznie, we własnym tempie. Do moich uszu dopływa melodia grana przez ptaki, które znalazły schronienie na drzewach rosnących w pobliżu. Wiatr delikatnie łaskocze moje policzki, powodując że kącki ust nieśmiało unoszą się do góry. Podziwiam przyrodę, nie mogę się nadziwić, że to wszystko tak do siebie pasuje, jest w tym harmonia, jakiej często na próżno szukać w naszym życiu. Dlatego tak wiele moglibyśmy nauczyć się od otaczającego nas świata. Ale do tego nie wystarczy, że przejdziemy się po lesie, musimy go poczuć...poczuć całym sobą. Dopiero wtedy możemy wynieść z tego coś dla siebie.

21 maja 2019

Jak przygotowywałam się (psychicznie) do porodu?


Zapadł zmierzch. Blado-szare zasłony powiewały na chłodnym wietrze. Stopy dotykały podłogi, palce unosiły się jeden za drugim. W głowie tysiąc myśli i wir rosnącej nadziei. Czułam Twoją obecność, czułam, że już niebawem...wreszcie Cię poznam. Wreszcie się spotkamy. Jak dotąd bogata wyobraźnia w tym momencie totalnie zawiodła...a może ja sama nie chciałam z niej skorzystać. Wolałam ufać. W pełni ufać, że będzie jak należy. Wsłuchiwałam się w swoje ciało. Poznawałam je...

9 maja 2019

Jak spędzić wiosenny weekend? Mam dla Ciebie 3 propozycje...


Poranek. Promienie słońca zaglądają do mojej sypialni. Słodko głaszczą moje zaspane policzki i wołają mnie do siebie. Nie protestuję. Właśnie rozpoczął się mój ulubiony miesiąc. Kąciki ust unoszą się do góry, mocniej łapię poduszkę i zaczynam nucić. Śpiewam coraz głośniej i wiem, że ten dzień będzie wspaniały. Spędzę go najlepiej jak potrafię i Was też do tego zachęcam! Dość trudnych pytań, tematów i rozmów. Dzisiejszy dzień należy do nas...

Instagram