16 grudnia 2015

Moja codzienna pielęgnacja twarzy - test kosmetyków Clarins


clarins | hydraQuench | recenzje kosmetykow clarins | blogi o urodzie
Kilka miesięcy temu zostałam zaproszona na ciekawy event różnych marek kosmetycznych. Jeszcze wtedy nie wiedziałam jaka marka zostanie dopasowana do mojej cery. Po długiej konsultacji wybrano dla mnie kosmetyki marki Clarins. Przyznam, że nigdy wcześniej nie stosowałam ich produktów, dlatego sama nie potrafiłam ocenić, czy jest to faktycznie trafiony wybór. Jednak już przy oczyszczaniu oraz nawilżaniu mojej twarzy byłam skłonna w pełni zaakceptować decyzję. W pierwszej chwili oczarował mnie zapach kosmetyków, ich lekka konsystencja oraz natychmiastowy efekt nawilżenia i regeneracji skóry. Po tym spotkaniu skusiłam się na peeling do twarzy z wyciągiem z pomarańczy o niesamowitym zapachu. To był mój "pierwszy raz" z kosmetykami Clarins, dlatego teraz, kiedy otrzymałam propozycję testowania ich kosmetyków bardzo się ucieszyłam, mając na uwadze moje wcześniejsze pozytywne doświadczenia.



Dzisiaj chciałabym przybliżyć Wam te produkty, które sprawdziłam i z czystym sumieniem mogę wyrazić swoją opinię na ich temat. A więc zaczynamy...


1. Peeling do twarzy z wyciągiem z pomarańczy (oczyszczanie)

To mój absolutny faworyt i tak jak już wcześniej wspomniałam jego zapach jest niesamowity, energetyczny, świeży i pobudzający. Jego konsystencja jest lekka i zawiera miliony mikrogranulek, które doskonale oczyszczają twarz z makijażu, obumarłego naskórka oraz wszelkich nieczystości. Osobiście nie lubię, kiedy peelingi są ostre i wręcz 'rysują' moją twarz, dlatego ten zyskuje w pełni moje uznanie. Dodatkowo jest wydajny, niewielka ilość wystarcza do oczyszczenia całej twarzy i pozostawienia efektu naprawdę promiennej i świeżej cery. Stosuję go rano lub wieczorem w zależności od tego ile mam wolnego czasu. (Do kupienia Tutaj)

kosmetyki clarins | blogi o modzie | urodzie | lifestylowe

2. Krem do skóry normalnej i suchej

Znalezienie idealnego kremu przy mojej mieszanej cerze to dla mnie prawdziwe wyzwanie. Bardzo ostrożnie podchodzę do wszelkich nowości i szczególnie uważnie obserwuję jak zachowuje się moje czoło, które ma tendencję do wydzielania nadmiernej ilości sebum. Krem HydraQuench ma aksamitną konsystencję, która (co jest dla mnie bardzo ważne), nie jest zbyt ciężka. Po nałożeniu mam wrażenie, że moją twarz okrywa jakaś niewidzialna szata, która uelastycznia i odżywia skórę, a także wygładza suche skórki, co świadczy o tym, że doskonale współpracuje z moim podkładem. Myślę, że jest to dobry wybór dla skóry normalnej i mieszanej. (Do kupienia Tutaj)

pielegnacja twarzy | co uzywac | cammy blog

3. Double Serum (Podwójne serum przeciwzmarszczkowe)

Jest to odmładzająca pielęgnacja, wzbogacona o 20 czystych ekstraktów roślinnych, która stymuluje 5 najważniejszych funkcji skóry (regenerację, nawilżanie, dotlenienie, odżywianie i ochronę). Po kilku tygodniach stosowania moja cera jest nawilżona i ma wyrównany koloryt. Przed rozpoczęciem testów obawiałam się efektu "zapchania" mojej cery, co często miało miejsce w przypadku innych kosmetyków o podobnej konsystencji. Na szczęście tutaj nie ma takich przykrych niespodzianek. Poza tym serum dość szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy. Ja używam go codziennie rano przed nałożeniem kremu. Jeśli zdecydowałybyście się na zakup, pamiętajcie o profesjonalnej metodzie aplikowania Double Serum, tak aby jego działanie było jeszcze bardziej intensywne. Krok 1 - rozgrzej serum w dłoniach. Krok 2 - rozprowadź delikatnie na twarzy i szyi bez masowania. Krok 3 - zaczynając od środka twarzy rozprowadź do zewnątrz lekkimi ruchami uciskowymi. Krok 4 - nie zapomnij o takiej samej aplikacji na szyi. (Do kupienia Tutaj)

serum | clarins | recenzja | efekty | dzialanie

4. Rozświetlające serum korygujące przebarwienia

Serum doskonale nawilża i rozświetla skórę. Jego zadaniem jest likwidować ciemne plamy, przebarwienia, cienie oraz poszarzałą cerę. Jednak ze względu na to, że moja cera nie posiada bardzo wielu znaczących przebarwień ciężko jest mi ocenić jego prawdziwe efekty. Na pewno zauważyłam, że po nałożeniu skóra staje się rozjaśniona, świetlista i ma pięknie wyrównany koloryt, ponieważ serum posiada łososiowy kolor. (Do kupienia Tutaj)

krem mission perfection serum

5. Żel pod oczy

Już nie wyobrażam sobie innego kosmetyku po całym dniu pracy przy komputerze. Żel znakomicie wchłania się i nie pozostawia na mojej skórze lepkiej masy. Ponadto po nałożeniu relaksuje, chłodzi i zmniejsza opuchnięcia. Producent zaleca jego stosowanie rano, jednak u mnie najlepsze efekty zauważyłam po stosowaniu żelu na noc. (Do kupienia Tutaj)

blogi o urodzie | recenzje | clarins

Ponadto chciałabym podzielić się z Wami opinią na temat trzech kosmetyków do makijażu.

6. Rozświetlająca baza pod makijaż

Nigdy wcześniej nie stosowałam podobnych produktów, dlatego do tego podeszłam z dużą dozą nieśmiałości. Wypróbowałam go zarówno jako samodzielny produkt bez podkładu, pod podkład oraz zmieszany z podkładem. U mnie najlepiej sprawdziła się opcja zmieszania z podkładem, który aktualnie używam. Jest to kosmetyk, który na pewno gwarantuje efekt delikatnego rozjaśnienia oraz odżywienia skóry. (Do kupienia Tutaj)

efekty | kosmetyki na co dzien


7. Tusz do rzęs wydłużająco-pogrubiający

Przyznam, że jestem zwolenniczką silikonowych szczoteczek, jednak mimo wszystko postanowiłam sprawdzić jak wypadnie w moich testach  tusz Wonder Perfect. Ku mojemu zaskoczeniu świetnie pokrywa rzęsy i maksymalnie wydłuża. Plusem jego jest również wyrazista i głęboka czerń. (Do kupienia Tutaj)

tusz do rzes | tusz clarins

8. Pomadka do ust nr 745 Pink Praline

Moja ulubiona pomadka do ust! Nie wysusza, nie podkreśla suchych skórek, nawilża, pięknie pachnie i ma idealny kolor. Może dość szybko się ściera, jednak przy tylu plusach nie jest to dla mnie dużym kłopotem. (Do kupienia Tutaj).

usta | kolor pomadki | cammy pomadka

Mam nadzieję, że moje recenzje ulubionych kosmetyków marki Clarins przybliżyły Wam ich działanie. Zdaję sobie sprawę, że są to dość drogie kosmetyki, jednak warto dbać o swoją cerę i długo cieszyć się jej nieskazitelnym blaskiem. Marka Clarins właśnie otworzyła swój pierwszy internetowy sklep w Polsce - tutaj, więc jeśli jeszcze nie kupiliście wszystkich prezentów dla swoich najbliższych może warto zamówić coś z ich oferty? Albo zrobić sobie samej najfajniejszy prezent świąteczny! :)
Dodatkowo do 20 grudnia za zakupy powyżej 199 zł prezent oraz wysyłka gratis.

A teraz chętnie poznam Wasze zdanie na temat kosmetyków marki Clarins - może któraś z Was używała ich lub używa?

« Nowszy post Starszy post »

11 komentarzy

  1. Ja niestety mam bardzo złe doświadczenia z ta marką, ale wiadomo każda cera jest inna. Natomiast jeśli przywiazujesz dużą uwage do pielęgnacji twarzy to polecam jak najszybciej przerzucić się na kosmetyki Dermalogica. To co dzieje się z buzia po ich użyciu, nie dadzą ci żadne kosmetyki drogeryjne. Używam od pół roku i już wiem, to to będzie moja marka do konca zycia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglądają zachęcająco, ale szczerze przyznam, że tez nigdy nie testowałam ich kosmetyków.
    na razie świetnie sprawdza się u mnie seria z Oriflame True Perfection, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kosmetyki Clarins, kremy są rewelacyjne i przyjemne podczas aplikacji, jedyna ich wada to cena, ale jakość musi kosztować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to prawda, ale sprawdzają się świetnie!

      Usuń
  4. Właśnie będę testować krem tej marki, ale przyznam że peeling wygląda też ciekawie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. peeling z pomarańczy :-) apetyczny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziwne ze wszystko akurat firmy clarins taka dobra ta firma? Mnie denerwuje w niej zapach.
    http://meganlike.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę przeczytać tytuł posta :)
      Testowałam ostatnio kosmetyki marki Clarins i dzisiaj opisałam te produkty, które sprawdziły się u mnie i obecnie ich używam w codziennej pielęgnacji :)
      PS. A ja uwielbiam ich zapach! Szczególnie peelingu

      Usuń
  7. Dosyć sporo tego, ile czasu zajmuje Ci przejście przez wszystkie punkty tej listy? U mnie ogranicza się to właściwie do trzech kroków - toniku, peelingu i kremu nawilżającego.

    OdpowiedzUsuń

Instagram