O MNIE


Cześć! :)

Mam na imię Kamila. Z wykształcenia jestem psychologiem. Bloga prowadzę od 26 czerwca 2010 roku. Prywatnie jestem kochającą żoną, wspaniałego mężczyzny, który każdego dnia wspiera mnie w moich życiowych decyzjach i współtworzy ze mną to miejsce. Nałogowo piję kawę, koniecznie z odrobiną mleka, czytam motywacyjne książki i ciągle uczę się być optymistką. W przyszłości chciałabym więcej podróżować, zająć się kreowaniem wizerunku osób fizycznych oraz prowadzić kursy dla kobiet wspierające ich rozwój osobisty. Poza tym kocham życie najmocniejszym uściskiem moich wątłych ramion. Każdego dnia mówię mu: "Cześć stary! Jak dobrze Cię widzieć".


Jaka byłam? Jaka jestem?

Odkąd pamiętam byłam małą, szarą myszką, która w każdej możliwej sytuacji bała się odezwać, mimo, że prawie zawsze znała odpowiedź na zadawane pytania. Siedziałam cicho i podziwiałam tych wszystkich odważnych. Wtedy tłumaczyłam to skromnością i dobrym wychowaniem, choć zdarzało się, że moje serce pękało ze złości, kiedy odgórnie byłam niesprawiedliwie oceniana. Ale obronić się też nie potrafiłam. Wszystko brałam na siebie, czyli dużo za dużo, jak na małe dziecko. Analizowałam, skrupulatnie notowałam, uczyłam się, ale potem i tak nie potrafiłam tego "sprzedać". Paraliżował mnie strach i dziwne uczucie niemocy, które pozostało ze mną na długi czas. Z każdym rokiem otwierałam się bardziej. Obserwowałam otoczenie, ludzi, którzy znakomicie opanowali lekcję z autoprezentacji, chyba już jako niemowlaki. Zazdrościłam im, ale tak pozytywnie i z uśmiechem na ustach. Oni byli otwarci, gotowi na sukces, ale także i porażkę. Choć dziwnym sposobem porażki ich omijały, wtedy nie potrafiłam tego zrozumieć, ale teraz wiem, że kiedy naprawdę w siebie uwierzysz - to przyciągasz w głównej mierze pozytywne efekty. Tak jakby świat funkcjonował według schematu: na ile cenisz siebie - tyle dostajesz! Zrozumiałam to dopiero niedawno, po drodze zaliczając kilka bolesnych upadków, zmieniających mój światopogląd. Przy okazji dowiedziałam się, kto jest moim prawdziwym przyjacielem, a komu nie powinnam ufać. Mój wrodzony krytycyzm wobec siebie dzielnie kroczył ze mną przez kilkanaście lat i znakomicie komplikował mi życie. Dopiero na studiach zaczęłam przecierać oczy ze zdumienia, kiedy poznałam jak to wszystko funkcjonuje. Skąd się bierze i jak sobie z nim radzić, chociaż to już dłuższy proces i wieloaspektowa praca, która wciąż trwa…


CAMMY to miejsce dla kobiet lubiących modę oraz przede wszystkim poszukujących życiowych inspiracji. Wierzę, że każdy z nas pojawił się na tym świecie w jakimś konkretnym celu...


Czym jest dla mnie moda?

Moda jest rozległym obszarem zjawisk i procesów z którymi niemal każdy - świadomie lub nieświadomie - styka się na co dzień. Czy chcemy tego czy nie, moda odgrywa w funkcjonowaniu jednostek i społeczeństw rolę bardzo istotną, gdyż wiąże się nie tylko z kwestiami ubioru czy kosmetyków, ale przenika wszystkie dziedziny egzystencji, docierając nawet tam gdzie nikt by się jej nie spodziewał: modne bądź niemodne mogą być style życia, miejsca w których spędzamy wakacje lub w których się bawimy, ale także zainteresowania w nauce, rozwiązania konstrukcyjne w inżynierii, czy wzornictwo urządzeń elektronicznych.
    Jedni interesują się modą bardziej, inni mniej, ale w moim życiu  odgrywa ona szczególną rolę, z nią także wiążę swoje przyszłe plany zawodowe. Znaczenie mody odkryłam kilka lat temu, kiedy pragnąc nadać swoim zainteresowaniom bardziej namacalny wyraz, stworzyłam blog CAMMY.COM.PL. Początkowo blog traktowałam jako coś raczej osobistego,  a więc swego rodzaju prywatną przestrzeń, której dostępność dla innych – w Internecie przecież oczywistą - stanowiła dla mnie pewien problem, trudny do przezwyciężenia.  Z biegiem czasu dostrzegłam jednak, że moda jest  zjawiskiem powszechnym, oddziałującym na większość aspektów  życia innych ludzi, dlatego też postanowiłam, że przy pomocy swojego bloga będę dzielić się z Wami refleksjami i wiedzą na ten temat. Moim celem było unaocznienie i wykazanie, że przy pomocy mody możemy zarówno wiele zdziałać, jak i wiele stracić, kiedy pozostaniemy zupełnie niewrażliwi na jej mechanizmy; możemy również za jej pomocą wyrazić siebie i pokazać innym swoją osobowość. Jest truizmem stwierdzenie, że w dzisiejszych czasach ubiór nie spełnia już wyłącznie funkcji ochronnych, np. przed chłodem, ale w coraz większym stopniu zaczyna wyrażać nasze cechy charakteru, przynależność do określonej subkultury lub grupy społecznej, a nawet nastrój w jakim znajdujemy się w danym dniu. Z całą pewnością więc moda to fenomen kulturowy, który ma swój aspekt socjologiczny i psychologiczny.
  

Uff… dotrwałaś! Dziękuję za Twoje odwiedziny. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej  :)


Instagram