12 listopada 2017

O spotkaniu z dawną znajomą, przeterminowanych zasadach i życiu w zgodzie ze sobą


Spieszyłam się. Był środek tygodnia. Moje niedokładnie osuszone włosy powiewały na chłodnym wietrze, kiedy za plecami usłyszałam głośne - co tam słychać? Zatrzymałam się. Stałam naprzeciwko starej kamienicy, a w moją stronę odwrócona była dawna znajoma. Trochę się nie widziałyśmy. Przez ten czas liście na drzewach zdążyły się odrodzić i znowu ozłocić, przynajmniej kilka razy. "Wszystko w porządku, dziękuję" - rzuciłam w jej kierunku. I wtedy w mojej głowie pojawiła się pewna refleksja… Wszystko w porządku, czyli co? Przecież nie opowiem jej na tej cholernie, chłodnej ulicy o moich myślach, planach, rozterkach. Nie wyrażę, co naprawdę czuję czy czegoś pragnę, o czym marzę i dokąd pędzi moje życie. Słowo "w porządku" miało więcej tajemnic niż byłam sobie w stanie wyobrazić i chyba dopiero wtedy to do mnie naprawdę dotarło…

Mijamy tysiące ludzi...

Mijamy tysiące ludzi na ulicach, ocieramy się o nich w ciasnych tramwajach i wyprzedzamy na przejściach. Patrzymy na swoje twarze, uciekamy wzrokiem, a rzadko kiedy uśmiechamy się do siebie. Nie wiemy o sobie nic.

I później, kiedy wracam do domu, włączam tv i słyszę to wyświechtane "byli normalną rodziną", "był normalnym chłopakiem", "zachowywał się w porządku" - to chce mi się krzyczeć. Człowiek to zagadka zbudowana z miliona maleńkich pytań i tysiąca odpowiedzi. Aby je zbadać potrzeba zdobyć zaufanie drugiej osoby i otworzyć się na nią. Katarzyna Miller powiedziała, kiedyś: "Dopiero człowiek, przy którym przestajemy się bać i wstydzić swojej zwyczajności, niedoskonałości, bycia nie w formie, że "nie stać mnie" na coś, "boję się", "nie znoszę", dopiero możliwość pokazania takich rzeczy przy kimś, przy kim nie boimy się, że nas za to zostawi - buduje prawdziwą więź." Tej więzi nie mają dawni znajomi, spotkani przypadkowo sąsiedzi, właściciele psów widywani na spacerach czy sprzedawcy w sklepach. To trwa tygodniami, miesiącami i długimi latami. Niedawno uświadomiłam sobie, że mój Mąż poznaje mnie od ponad dziesięciu lat… Czas pędzi zbyt szybko, ale warto czym prędzej uświadomić sobie jego ogromną wartość.

Po moim, krótkim "wszystko w porządku", nastąpił długi monolog dawnej znajomej. Stałam, wpatrując się w jej twarz i słuchając wszystkich jej słów, by w końcu móc odpowiedzieć na jej kilkanaście pytań kierowanych w moją stronę. Byłam cierpliwa i grzeczna, chyba nawet zbyt często taka jestem. Ale kiedy zaczęła układać listę moich priorytetowych działań na najbliższy czas, zagotowało się we mnie.

loafersy



Ona nie lubi swojej pracy, ale rodzina lubi się tym faktem chwalić wśród przyjaciół. Nie do końca wie, co sama chciałaby robić, bo nigdy nie miała odwagi wyłamać się ze schematów. Wciąż zależna i niezdecydowana. Zawsze postępowała według przyjętych norm…tylko kto je stworzył? Kto powiedział, że mamy żyć według jakiś określonych zasad? Wszyscy tak samo?

"No bo kto powiedział, że mając dwadzieścia kilka lat nie wypada im mieć obdrapanych kolan, piasku we włosach i mokrych od letniego deszczu ubrań? Kto powiedział, że muszą być poważni, zawsze odpowiedzialni i zapracowani? Że nie wolno im złapać autostopu na koniec świata, pływać nocą w morzu i kłaść się spać o świcie? Kto powiedział, że nie mogą choć na chwilę uciec od obowiązków, po raz pierwszy robić rzeczy, których wcześniej się nie odważyli, wyłączyć telefonów i fotografować wschodów słońca na kliszy."
źródło: Jesteśmy dorośli. Kiedy to się stało? Jak to zatrzymać?

Ja właśnie na to mam ochotę i jestem wdzięczna, że na mojej drodze pojawiła się osoba, która pragnie tego samego. Kolekcjonujemy chwile, które nie wyblakną po latach…a co będzie za kilka miesięcy, lat? Zobaczymy... Tylko nie układaj życia za mnie.


Cudownej niedzieli Kochani!


"Najpiękniejszy rodzaj szczęścia to ten, w którym czujesz, że wszystko jest tak, jak powinno. Nie chodzi o wielkie, niesamowite wydarzenia, które zmieniają twoje życie o 180 stopni, tylko o spokój ducha, o zasypianie z poczuciem, że twoje jutro jest bezpieczne, a wszystkie sprawy są poukładane."
źródło: Marta Kostrzyńska

zdjęcia: Mateusz / postprodukcja: ja

LOAFERSY - KAFKA CONCEPT  (Najwygodniejsze buty świata!)
SPODNIE - Mango
MARYNARKA (100% wełna) - Zara
BERET - C&A
TOREBKA - Vintage (Kolorowe nastroje)

« Nowszy post Starszy post »

13 komentarzy

  1. Pięknie kochana!
    To prawda ... człowiek to miliony różnych spraw, przeżyć i nastrojów. Mnie rownież ‚irytuje’ jak ktoś mówi: a przecież dobrze sie uczył w szkole. Co? Czy faktycznie to właśnie ma takie znaczenie jakim człowiekiem był? Co myślał i co robił?
    Jak zwykle zmuszają do przemysleń co uwielbiam !

    Pozdrawiam kochana! :)
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo wartościowy tekst, życzę prawdziwych, otwartych na szczerość relacji ❤️

    OdpowiedzUsuń
  3. ciesze sie ze masz osobe ktore wspiera cie w tym co robisz. Uwazam ze jest to dar od losu .Niestety nie kazdy ma takie szczescie.Bardzo wazne jest w zycie aby robic to co przynosi zadowolenie i sprawia nam radosc.Zycze Ci aby Twoje zycie sie nie zmienilo chyba,ze na lepsze.Super post.Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyglądasz :) Niestety są takie osoby, co wszystkich wkładają do jednego worka i wątpią w innych, ale nie warto się przejmować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie napisane i jak zwykle stylowy zestaw. Cała Ty <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Super stylizacja :) buty wymiatają :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne słowa , które tu przelałaś. Jadę samochodem obok mój mąż a ukrywam łzy wzruszenia. Dziękuję za piękne przemyślenia. Sylwia M.

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialna paryska stylizacja, jesteś prawdziwą kobietą z klasą. Szaleję za Twoim stylem!

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje wpisy są niesamowicie wciągające, po kilku zdaniach właściwie nie da się od nich oderwać. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też mam na to ochotę :-) i staram się jak najczęściej uśmiechać do ludzi (wiekszość na szczęście odwzajemnia uśmiech ;-)) Pięknie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń

Instagram