14 kwietnia 2018

Daj życiu wziąć się za rękę...urywek Sardynii


Siedziałam pośród niczego. Kawałek materiału od spódnicy powiewał na letnim wietrze. Morze odbijało skrzące promienie słońca. Przez chwilę wpatrywałam się w nie. Zmieniający się turkus wody koił moje serce. Czułam się bezpiecznie, choć wokół nie było żywej duszy. W tej samej chwili zwróciłam twarz do słońca, aby poczuć jego siłę. Czułam jak łaskocze mój nos i policzki. Po chwili dołączył do niego wiatr, a moje włosy zaczęły tańczyć. Zamknęłam oczy. W oddali zobaczyłam dwójkę młodych ludzi. Pływali na desce, rozmawiali ze sobą i głośno się śmiali. Ich dobra energia unosiła się w powietrzu. Nie chciałam pozostawać dłużna. Błyskawicznie wyciągnęłam szyję w ich kierunku i przesłałam do nich największy uśmiech jakim tylko obdarował mnie Bóg. Obserwowałam ich jeszcze chwilę, a później wybrałam się na spacer plażą. Delikatny piasek i wbijające się kamienie mrowiły moje stopy. Starałam się zachować równowagę, wchodząc na jedną ze skał znajdujących się między plażą a morzem, zupełnie jak w życiu. "Tyle tutaj przenośni i życiowych prawd, którymi kolejny raz będę mogła wypełnić walizkę i przywieźć ze sobą do domu" - pomyślałam i w tej samej chwili spojrzałam na morze z poziomu wysokiej skały. Nawet nie zauważyłam, kiedy spokój wlewał się do mojego umysłu. Stopniowo. Chwila po chwili. W swoim tempie. Zaczęłam nucić ulubioną piosenkę Kaleo i wędrowałam dalej...

Daj życiu wziąć się za rękę

Przed wyjazdem sięgnęłam po jedną z książek stojących na mojej ulubionej szafce w domu. Otworzyłam losowo na trzydziestej stronie i zaczęłam czytać: "patrz uważnie, zwracaj uwagę, zauważaj, bądź ciekawa. Czuj, daj życiu wziąć się za rękę. Daj życiu żyć przez ciebie." Czytałam to kilka razy. Chciałam te słowa wyryć w sercu i ruszyć z nimi w drogę. Tak też się stało. Teraz każdy kilometr pokonuję z ogromną uważnością i doceniam czas spędzony na byciu pośród natury, która żyje, podobnie jak my. Muszle, ryby, ptaki i drzewa też. Nawet woda ma swoje życie. Bądź tego świadoma.


Bo kiedy otworzy się oczy, umysł i serce buduje się w nas lepszy świat. Dorota Mrówka - autorka książki "Odczarować medytację" powiedziała bardzo istotne słowa: "Kiedy zaczynamy medytować przestajemy się postrzegać w kategorii pępka świata, zaczynamy dawać przestrzeń innym ludziom wokół siebie, zaczynamy też im dawać prawo do tego, żeby byli inni, przestajemy się upierać przy swoich racjach tylko dlatego, że są nasze. Odpuszczamy coraz więcej rzeczy i nie chodzi o to, by popadać w inercję - to są świadome decyzje, które ułatwiają nam życie. W rzeczywistości, która nas otacza, nic tak naprawdę się nie zmienia, ale my oszczędzamy sobie i innym niepotrzebnych stresów, nerwów."

Wierzę, że każdy z nas potrafi tak żyć. Naiwnie wierzę w całe dobro świata. Kiedyś swoją wrażliwość traktowałam jako największy minus. Chciałam ją stracić, stać się silną, mocną i dzielnie znoszącą upadki, ale im bardziej tego pragnęłam, tym częściej życie mieszało mnie z błotem. Aż przestałam i stało się coś dziwnego...moja słabość stała się moją siłą! Zrozumiałam, że porażki nie były bez znaczenia - one miały mi pokazać, że obok tej kruchości mam też siłę, aby wyjść z każdych tarapatów.

Nigdy nie rezygnuj ze swojego wnętrza, pielęgnuj je, wypełniaj, kochaj, bo to jesteś Ty.


Życzę Ci dnia pełnego słońca!


Dzisiejsze zdjęcia mają smak magicznej Sardynii... zajrzyj na moje Instagram Stories, będziemy tutaj jeszcze kilka dni, a po powrocie obiecuję przygotować ciekawe podsumowanie :)

zdjęcia: Mateusz

SPÓDNICA - Mango (mam XS)
BLUZKA - Zara Trf (mam S)
KOSZYK - La Petite Sardine
NASZYJNIKI - Mango & Pandora
ZEGAREK - Albert Riele
« Nowszy post Starszy post »

12 komentarzy

  1. Cudowne zdjęcia. Ja na wakacjach wolę odpoczywać od sesji na bloga, ale przyznaję, że miło się to ogląda, cieszą oko takie zdjęcia i aż chce się znowu spakować walizki i ruszyć w nieznane. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla nas to nie są z pewnością typowe wakacje, oboje pracujemy podczas wyjazdu, ale zdalnie, a przy okazji zwiedzamy :) A sesje powstają bardzo spontanicznie, wsiadamy w auto i łapiemy chwile.

      Buziaki. Dobrego weekendu! :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia masz w sobie dużo radości. Każdy szczegół na tych zdjęciach jest super dobrany. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję z całego serca! Staram się dzielić tym, co mam najlepszego! :)

      Całuję!

      Usuń
  3. Ja też często, jeżeli w ogóle gdzieś wyjeżdżam (za rzadko!) nie potrafię sobie odpuścić zdjęć. Jak nie podzielić się tymi widokami z czytelnikami haha! piękna sesja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe zdjęcia. Stylizacje na instagramie fantastyczne. Sardynia jest magiczna. W lutym 2013 miałam okazję poznać mieszkańców i miasteczko Santu Lussurgiu niedaleko Oristano. Były to niezapomniane chwile, jakby z innego życia. Miłego podróżowania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądając Twoje zdjęcia aż chce się wakacji i ucieczki do tego cudnego zakątka...Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cammy - tej spódnicy na mango już nie widzę. Dawno ją kupowałaś?
    Piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu ja ją kupiłam jakiś miesiąc temu stacjonarnie, ale przed wyjazdem jak byłam w sklepie jeszcze kilka sztuk widziałam. Jeśli masz możliwość poszukaj w ten sposób :*

      Dobrego dnia!

      Usuń
  7. Przepiękne grochy <3 A spódnica w stylu retro - ten styl pasuje do Ciebie, wyglądasz tak dziewczęco <3

    OdpowiedzUsuń

Instagram