9 marca 2015

Salon Moss - mój zabieg kosmetyczny

Cztery tygodnie temu ponownie odwiedziłam mój ulubiony Salon Moss, mieszczący się przy ulicy Prochowej 9 w Krakowie. Pierwszą wizytę w tym magicznym miejscu opisywałam Wam w grudniu - w tym poście.

Tym razem trafiłam do prawdziwej strefy piękna i relaksu. O doskonały nastrój i poprawę kondycji mojej twarzy zadbała Pani Barbara Maj, specjalista do spraw pielęgnacji urody.

Wizytę w salonie rozpoczęłam od pysznej porannej kawy, następnie zostałam zapoznana z marką kosmetyków Diego Dalla Palma. Kosmetyki te charakteryzują się ekologicznym procesem produkcji, dzięki czemu można stosować je podczas zabiegów kosmetycznych nie obawiając się o negatywną reakcję organizmu.

Po części teoretycznej przyszedł czas na właściwy zabieg. Punktem pierwszym był tradycyjny masaż otwierający, który rozluźnia mięśnie szyi, mięsień naramienny oraz czworoboczny. Doskonały relaks, polecam dosłownie wszystkim! :)
Drugiem etapem było nałożenie ściągającej maski kojącej usuwającej wszelkie zaczerwienienia, następnie moja skóra została poddana detoxowi komórkowemu (Cell Detoxium). Jest to zabieg głęboko oczyszczający, który zwiększa witalność komórek, poza tym stymuluje formowanie się pęcherzyków wewnątrzkomórkowych, które są w stanie stłumić toksyny. Skóra po zabiegu Cell Detoxium odzyskuje swoja harmonijną równowagę, jest gotowa do regeneracji i "bio-rewitalizacji". 


Jeśli macie jakieś pytania dotyczące zabiegów śmiało piszcie. Ja jestem zachwycona wizytą w salonie Moss. Wykwalifikowany personel, właściwe podejście, dopasowane do indywidualnych potrzeb oraz efekty widoczne gołym okiem :)

« Nowszy post Starszy post »

4 komentarze

  1. Taki zabieg to musi być sama przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękny salon! Takie wizyty raz na jakiś czas są mega relaksujące :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pięknie jest w tym salonie! :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram