2 grudnia 2016

Jak zorganizować wyjazd do Lizbony? Co warto zobaczyć i gdzie zjeść?


Lizbona to jeden z tych kierunków, które na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Prawdziwa metropolia z duszą. Do dzisiaj wspominam żółte wagoniki tramwajów wspinające się ciasnymi uliczkami, muzykę na żywo, portugalską przyrodę i historię pisaną dosłownie wszędzie, czyli magiczne azulejos. Aby tego doświadczyć i spróbować musisz tutaj przyjechać. Lizbona ma swój niepowtarzalny klimat, miejscami bywa zaniedbana, ale to nie przeszkadza w odkrywaniu jej uroku. W dzisiejszym wpisie znajdziecie informacje jak zorganizować wyjazd do Lizbony, jakimi środkami poruszać się na miejscu, gdzie warto szukać noclegu i dobrej knajpy na obiad czy kolację.

JAK DOTRZEĆ DO LIZBONY?

Do Lizbony można dotrzeć korzystając z tanich linii lotniczych. My lecieliśmy Wizz Air z Warszawy, a wcześniej zatrzymaliśmy się w Sound Garden Hotel, w którym idealnie odpoczęliśmy przed podróżą. Bilety do Lizbony niestety nie należą do najtańszych, dlatego już wcześniej warto śledzić promocje. My zapłaciliśmy po 565 zł od osoby z jednym bagażem rejestrowanym. Jeżeli nie jesteście z Warszawy to przed lotem polecam wypocząć

CZY LISTOPAD TO DOBRY MIESIĄC NA LIZBONĘ?

Zanim kupiliśmy bilety długo zastanawialiśmy się czy listopad to właściwy miesiąc na zwiedzanie tego miasta, ale postanowiliśmy zaryzykować. W końcu Lizbona to jedna ze stolic europejskich o najłagodniejszym klimacie. Podczas tygodnia spędzonego w mieście, termometr cały czas wskazywał około +18 stopni. Wieczorami oraz nocą temperatura tylko nieznacznie spadała do +16 stopni. Tak więc, jeśli zastanawiacie się czy Lizbona jesienią ma sens, jestem pewna, że tak! To doskonały cel podróży przez cały rok.

PODROZ
Miradouro de Santa Luzia

NOCLEG W LIZBONIE

Serce Lizbony to cztery dzielnice: Chiado (czyt. sziado), Baixa (czyt. biasza), Alfama oraz Belem. My zdecydowaliśmy się na wynajęcie mieszkania w dzielnicy Baixa i  uważam nasz wybór za naprawdę trafiony. Kiedyś to właśnie tutaj dopływały wszystkie produkty i informacje z całego świata. Baixa zaczyna się nad brzegiem Tagu, przy Praça do Comércio (Placu Handlowym) i rozciąga się przez wiele klimatycznych uliczek. Słynna Rua Augusta, czyli szeroka ulica, całkowicie wyłączona z ruchu samochodowego wskazuje nam po dwóch przeciwległych końcach dwa obszerne place: Comercio oraz Rossio. W tej dzielnicy odkryjemy także prawdziwą duszę artystów i będziemy mieć znakomity dostęp do różnych atrakcji, które warto zobaczyć w mieście.

Podczas tej wyprawy mieliśmy możliwość sprawdzić dwa mieszkania wynajęte przez Airbnb, czyli serwis umożliwiający wynajęcie pokoju lub całego mieszkania u gospodarzy na całym świecie. Dwie pierwsze noce spędziliśmy w tym uroczym mieszkaniu, z nieco artystycznym zacięciem, ponieważ motywem przewodnim były elementy filmowe oraz muzyczne. Następnie wyruszyliśmy na południe Portugalii, ale o tym już w kolejnym wpisie i znowu wróciliśmy na cztery noce do Lizbony. Tym razem nocowaliśmy w przytulnym mieszkaniu o wdzięcznej nazwie "Portuguese Sardines", także w dzielnicy Baixa. Polecam zarówno pierwszą, jak i drugą propozycję na nocleg (w pierwszym minusem była malutka łazienka).

Jeśli nie macie jeszcze swojego konta na Airbnb - zachęcam do rejestracji przez mój link - na Wasze konto wpłynie wtedy 85 zł na pierwszą rezerwację! :)

AIRBNB
Pierwsze mieszkanie w dzielnicy Baixa. 

LIZBONA
Drugie mieszkanie z uroczym motywem sardynek, również w dzielnicy Baixa. 

LISBON
Widok z drugiego mieszkania.

JAK PORUSZAĆ SIĘ NA MIEJSCU?

Na transport publiczny w Lizbonie składają się autobusy, metro, tramwaje, promy i pociągi. Do wyboru mamy kilka rodzajów biletów, w tym bilety okresowe i jednodniowe. Poruszanie się po mieście nie sprawiało nam większych trudności, system jest dosyć czytelny i łatwo się w nim odnaleźć. Bilety zazwyczaj kupowaliśmy na stacjach metra lub w żółtych budkach znajdujących się na skrzyżowaniach oznaczonych znaczkiem "Carris". Jeśli zapomnijcie kupić bilet lub wypadnie wam nieoczekiwana wycieczka istnieje możliwość zakupu biletu u kierowcy, chociaż jest on wtedy odpowiednio droższy.

Jeden pojedynczy bilet na metro, tramwaj lub autobus to koszt 1,40 euro. Bilet obowiązuje przez 60 minut od momentu skasowania i w tym czasie możesz dowolnie zmienić środek transportu.

W Lizbonie są obecnie dostępne cztery linie metra - czerwona, niebieska, żółta oraz zielona. Jest to obecnie najdłuższy system komunikacyjny, który doskonale łączy najważniejsze punkty w mieście.




Linia czerwona – Linha Vermelha – (11,5 km) pomiędzy São Sebastião i Aeroporto
Linia niebieska – Linha Azul – (14 km) pomiędzy Santa Apolónia i Reboleira
Linia żółta – Linha Amarela – (11 km) pomiędzy Rato i Odivelas
Linia zielona – Linha Verde – (9 km) pomiędzy Cais do Sodré i Telheiras

PODROZ DO PORTUGALII

CO WARTO ZOBACZYĆ?

Lizbona zachwyca pod każdym względem. Życie tutaj toczy się głównie na ulicach, w klimatycznych kawiarniach oraz przy wspaniałych punktach widokowych (miradouros). Poniżej moja subiektywna lista miejsc, które warto odwiedzić:


Miradouro de São Pedro de Alcântara 

To wyjątkowe miejsce z przepięknym widokiem na całą Lizbonę. Stojąc tam masz wrażenie, że cały świat leży u twych stóp. Mnogość dachówek i ilość kolorów - urzeka. My trafiliśmy tam zupełnie przypadkowo podczas pierwszego, wieczornego spaceru. Później wracaliśmy tam jeszcze kilka razy. Myślę, że jest to najlepsze miejsce na rozpoczęcie lizbońskiej przygody…


Elevador de Santa Justa

To zabytkowa winda, mająca 45 metrów wysokości. Prace nad nią rozpoczęto w 1900 roku, a jej budowa zajęła dwa lata. 10 lipca 1902 roku oddano ją do użytku publicznego, by mogła łączyć dwie dzielnicy Lizbony. Winda lub inaczej punkt widokowy Elevador de Santa Justa jest czynny codziennie od 08.30 do 20.30. Bilet na przejazd windą kosztu 5 Euro. Istnieje również korzystniejsza opcja zakupu biletu całodziennego na wszystkie środki transportu (6 euro) i wtedy również możemy skorzystać z wjazdu windą.

Niestety nie mam żadnego zdjęcia przedstawiającego windę Elevador de Santa Justa, ale tutaj możecie ją zobaczyć.

Tramwaj numer 28

Będąc w Lizbonie nie można sobie odmówić przejażdżki słynnym, żółtym tramwajem numer 28. Nie była to podróż moich marzeń, ale doznania mimo wszystko interesujące i warte przeżycia. Szczególnie, gdy tramwaj turkocząc, przeciska się przez wąskie uliczki, w niektórych miejscach w odległości dłoni od ścian mieszkań. Podróżując mamy okazję zwiedzić zabytkowe dzielnice miasta oraz zobaczyć jak wygląda życie lokalnych mieszkańców. 

My wsiadaliśmy na przystanku Martin Moniz, niestety liczba oczekujących osób jest zazwyczaj dosyć długa, dlatego uzbrójcie się w cierpliwość i dobry humor. Na szczęście wbrew temu co pisano w przewodniku, po 30 minutach zajęliśmy najlepsze miejsca przy oknie. 


Dzielnica Alfama

Alfama to najstarsza dzielnica miasta położona u podnóża zamku Castelo de São Jorge. Tutaj życie toczy się swoim rytmem, pranie zwisa praktycznie z każdego okna, a starsi panowie żywo dyskutują na skraju gęstych uliczek. Jeśli chcesz zaczerpnąć magii, nostalgii i specyfiki miasta koniecznie daj się zgubić w Alfamie…

Magiczne azulejos


Castelo de Sao Jorge (Zamek św. Jerzego)

Na jednym z siedmiu wzgórz Lizbony wznosi się zamek św. Jerzego. To miejsce kiedyś uważane było za centrum miasta, ponieważ jest to najwyżej położony punkt miasta i króluje nad wszystkim wokół. Niestety wstęp na niego jest płatny (8,50 euro). My ostatecznie zrezygnowaliśmy z tej atrakcji.

Kawiarnia A Brasileira

Jako miłośniczka kawy nie mogłam odmówić sobie przyjemności spróbowania jej w ponad stuletniej kawiarni A Brasileira. To właśnie tutaj spotykali się wielcy artyści. Obecnie przed kawiarnią oraz w jej wnętrzu panuje olbrzymi gwar. Podróżni zamawiają portugalskie espresso (bica) lub robią sobie zdjęcie z odlanym z brązu Fernandem Pessoą. Klimat niesamowity!


Belem

Wybierając się do Belém miałam jeden podstawowy cel - Fabryka Babeczek (Pasteis de Belem). Kiedy dotarliśmy na miejsce, zastaliśmy przed wejściem ogromną grupę ludzi czekającą na swoją kolej. Przecieraliśmy oczy ze zdumienia, na szczęście nie trwało to tak długo, jak sądziliśmy, że będzie. Najsłynniejsze portugalskie babeczki to prawdziwy raj dla podniebienia, niestety w innych dzielnicach nie smakowały już tak wykwintnie, jak w fabryce… koniecznie ich spróbujcie! Są boskie!


Belem to nie tylko babeczki, ale także historyczne budowle (Torre de Belém, klasztor Hieronimitów, Pomnik odkrywców z Henrykiem Żeglarzem), ogromne parki, szeroka promenada oraz orzeźwiający wiatr znad Tagu.

Torre de Belém

Mosteiro dos Jerónimos - Klasztor Hieronimitów

Klasztor został zbudowany ku czci Vasco da Gamy i jego udanej wyprawy do Indii w 1498. Kilka lat temu Portugalczycy wybrali go jako najważniejszą i najładniejszą budowlę w kraju. Jej wielkość oraz liczba zdobień są imponujące. Na mnie zrobiła ogromne wrażenie. Koniecznie zajrzyjcie również do środka.


LX Factory

To chyba moje ulubione miejsce w Lizbonie. Pełne indywidualności, inspirujących wnętrz, ciekawych ludzi, mody, sztuki, dobrego jedzenia oraz książek. LX Factory mieści się na terenach pofabrycznych przy moście 25 kwietnia. To tam odkryłam najpiękniejszą księgarnię - LIVRARIA DEL DEVAGAR. Do tej pory czuję ten niezwykły zapach starych książek, a przed oczami wciąż mam półki sięgające aż do sufitu, wypełnione różnymi interesującymi pozycjami.



GDZIE ZJEŚĆ?

- LX FACTORY składa się z ogromnej ilości knajp, knajpek i kawiarnii. My dotarliśmy i polecamy następujące:

CANTINA LX - niesamowite wnętrze i dorsz, który wprost rozpływał się w naszych ustach. Doznania smakowe oraz estetyczne gwarantowane.


CHEF NINO - to malutka knajpka z uroczym wnętrzem.

JEDZENIE W LIZBONIE

A PRACA - doskonałe miejsce pod każdym względem. Wyrafinowane smaki oraz przepiękny wystrój.


LANDEAU CHOCOLATE - to tutaj jadłam najpyszniejsze ciastko czekoladowe. Słodkie, lekkie i jednocześnie dające Ci wszystko o czym marzysz w jednej chwili. Rozkosz!

Adres LX Factory: R. Rodrigues de Faria 103, 1300 Lizbona


Kolejnym miejscem, które warto odwiedzić jest:


- TIME OUT MARKET - targ, gdzie wystawiają się najlepsze lizbońskie knajpy. Wspólne stoły dookoła i mnóstwo przestrzeni. Nieco przypomina warszawskie Koszyki, aczkolwiek moim zdaniem jest zdecydowanie lepsze! Będąc tam można oszaleć ze szczęścia. Każdy zamawia na co ma ochotę, a wszyscy siedzimy przy wspólnym stole. Genialne rozwiązanie!

My jedliśmy na miejscu pyszne ryby, świeże sushi oraz ciastka czekoladowe. Ceny wahają się między (7-12 euro).

Strona / Adres: Mercado da Ribeira Avenida 24 de Julho Lizbona


- A CEVICHERIA - smaki z tego miejsca zostaną ze mną przez całe życie, a przynajmniej mam taką nadzieję. Jeszcze nigdy nie miałam przyjemności próbować tak zaskakujących połączeń z owocami morza w roli głównej. Najlepiej wybrać się do Cevicherie  jeśli nie czujecie ogromnego głodu, ponieważ porcje nie są aż tak duże, a ceny niestety dosyć wysokie. Mimo wszystko, polecam. Wystrój również robi ogromne wrażenie. Zawieszona ośmiornica pod sufitem przyciąga wszystkich przechodniów.

RYBY
Strona / Adres: R. Dom Pedro V 129, 1250-096 Lizbona


- A MARIA CATITA - czarująca knajpka z naprawdę dobrym jedzeniem. To tutaj jedliśmy pysznego dorsza w formie placka. Do bodajże godziny 16:00 możemy zamówić w cenie 9,50 euro danie dnia wraz z przystawką oraz deserem. Biorąc pod uwagę to, że w knajpce było mnóstwo lokalnych mieszkańców - to musi być właściwy adres.

Adres: Rua dos Bacalhoeiros 30, 1100-016 Lizbona


- TABERNA PORTUGUESA - to mała, urocza knajpa z portugalskimi przysmakami. Idealna na wieczór. Poleciła nam ją jedna z Czytelniczek :) 

Adres: Calçada do Combro 115, 1200-024 Lizbona


- WINEBAR DO CASTELO - prawdopodobnie najlepsze portugalskie wina, sery i inne przekąski. My ostatecznie nie dotarliśmy, ale kobieta u której wynajmowaliśmy drugie mieszkanie bardzo polecała.

Strona / Adres: Rua Bartolomeu de Gusmão


- CHAPITO - restauracja w szkole cyrkowców pod murami Castello San Jorge w Lizbonie. Wspaniała kuchnia i niesamowite widoki.

Adres: Costa do Castelo 7, 1149-079 Lizbona


- CERVEJARIA RAMIRO - pyszne jedzenie, niestety w poniedziałki jest zamknięta. Warto o tym wiedzieć.

Strona / Adres: Av. Almirante Reis, nº1 - H 1150-007 Lizbona

Śniadania najczęściej kupowaliśmy w znanej sieciówce francuskich piekarnio-restauracji Paul.


Przybliżony koszt tygodniowego wyjazdu dla 1 osoby:  

Lot z bagażem rejestrowanym: 565 zł
Ubezpieczenie: 47 zł
Nocleg: ok. 900 zł
Metro/tramwaj (około 10 biletów): 65 zł
Jedzenie: 700-900 zł


Kochani, jeśli macie jakieś dodatkowe pytania dotyczące wyjazdu, śmiało piszcie w komentarzach.

Miłego!
« Nowszy post Starszy post »

12 komentarzy

  1. tak oglądam i oglądam te zdjęcia i napatrzyć się nie mogę! zaraz po Santorini jadę do Lizbony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Santorini też jest na mojej liście! :) Ale wcześniej mam jeszcze Toskanię :)

      Usuń
  2. Moze keidys wykorzystam te rady :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku... marzę o zobaczeniu Lizbony <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne miasto! :) Trzymam kciuki za zrealizowanie marzenia...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. To prawda! Ma swój niepowtarzalny klimat :)

      Usuń
  5. Ach! Jak pięknie! Cudowne miejsca i świetne zdjęcia ;-) Czekoladowe ciastko wygląda bardzo apetycznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe miejsce, koniecznie kiedyś się tam wybiorę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie piszesz o Lizbonie. Ja natomiast zakochalam się w Mederze!

    OdpowiedzUsuń

Instagram