17 stycznia 2017

Uwolnij swoje zmysły #3


W kolejnym cyklu "Uwolnij swoje zmysły" pokażę Wam sporą dawkę kosmetycznych (naturalnych) nowości, które znakomicie sprawdzają się podczas zimowej aury. Zabiorę Was do świata muzyki i zdradzę sekret idealnego wyciszenia.

Zainteresowane? Ruszamy…


The Revitalizing Hydrating Serum La MerTM

Ta zielona buteleczka to całe bogactwo niesamowitych składników oparte na opatentowanej przez laboratoria La Mer formule Deconstructed Waters™, przynosi skórze zastrzyk witalności i widocznie poprawia jej nawilżenie. Ponadto przywraca naturalne zdolności samonaprawcze i niezwykle odżywia. Dla mnie jest to szczególnie istotne o tej porze roku, kiedy moja skóra wciąż pragnie nawilżenia. Dodatkowo bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze uczucia nieprzyjemnego filtra. Koniecznie poproście o próbkę i sprawdźcie jak działa u Was.

the revitalizing hydrating serum

Estee Lauder - Double Wear Nude Cushion Stick Radiant Makeup

Jeden z moich ulubionych podkładów, jakie miałam w swojej kosmetyczce. Doskonale wyrównuje koloryt i daje efekt średniego krycia. Dzięki temu nie mamy wrażenia, że naszą twarz pokrywa gruba warstwa ciemnego kremu. Dodatkowo wygładza zmarszczki, rozświetla i odżywia. Głównymi składnikami podkładu są brazylijskie masło muru oraz kwas linolowy, które idealnie wtapiają się w skórę i sprawiają, że staje się ona miękka w dotyku.

double wear nude

Skinactiv - krem do rąk

Zimą nasza skóra narażona jest na wiele szkodliwych czynników (m.in. mróz, wiatr czy domowe ogrzewanie), dlatego szczególnie dbam o odpowiednie nawilżenie nie tylko mojej twarzy, ale i dłoni. Krem polskiej marki Skinactiv podbił moje serce. W swoim składzie zawiera mocznik, kwas hialuronowy, alantoinę i D-pantenol, dzięki czemu dogłębnie nawilża i co ważne - nie pozostawia efektu tłustych rąk.

krem do rak

KOI Rich Cosmetics

Chyba wiecie już, że uwielbiam wszelkiego rodzaju olejki... Od jakiegoś czasu stosuję dwufazowe serum bogate w witaminę C + A, które sprawdza się u mnie szczególnie w nocy. Wystarczy wstrząsnąć i użyć kilka kropli, a rano cieszyć się promienną skórą.

Co ważne marka KOI Cosmetics to mała, rodzinna firma prowadzona przez mamę i córkę. Jak same mówią "ideą naszego działania jest stworzenie kosmetyków bogatych w składniki aktywne dla skóry. Dodajemy je w maksymalnych stężeniach, co daje skuteczny i działający produkt."

serum dwufazowe

Kevin Murphy Hydrate-Me.Wash

O tych kosmetykach pisałam Wam już w poprzednim wpisie z tego cyklu, ale nie mogę pominąć ich także dzisiaj. To strzał w dziesiątkę dla moich włosów. Polecam je każdej kobiecie, bez wyjątku! Obecnie używam linii Hydrate Me Wash, która przeznaczona jest do włosów zniszczonych, suchych lub narażonych na działanie słońca. Zawarte w nich składniki działają niczym korektor do włosów, który tuszuje ich zniszczenie. Hydrolizowany wyciąg z jedwabiu doskonale nawilża włosy, a witamina C pomaga zachować kolor. Cuda!

naturalne kosmetyki do wlosow

Rau Cosmetics

Dzisiaj skupiam się przede wszystkim na naturalnych kosmetykach, które dają nam maksymalne nawilżenie. Poniżej dwa rewelacyjne produkty marki Rau Cosmetics, które nie zawierają olejów mineralnych, silikonowych, parabenów czy innych barwników. Ich formuła oparta jest na kwasie hialuronowym, alantoininie, sorbitolu i moczniku.

Ampułki mają działanie rozświetlające, nawilżające oraz regenerujące, natomiast żelowa maska natychmiastowo przywraca skórze wilgoć, dając dodatkowo przyjemny efekt chłodzenia, który uwielbiam.




                                            Mokosh - korygujący krem pod oczy

Wegański krem pod oczy marki Mokosh, to mój niezawodny sposób na pozbycie się cieni pod oczami. W skład kremu wchodzi ekstrakt z zielonej herbaty, algi brunatnej, czerwonej oraz kofeiny, która stymuluje mikrokrążenie w skórze. Dodatkowo zawarte oleje (sezamowy, arganowy i kokosowy) regenerują i odbudowują zniszczoną skórę, a także długotrwale ją nawilżają. Doskonale się wchłania i naprawdę działa!


krem pod oczy

Origins Ginger Souffle

Produkty marki Origins używam od bardzo dawna i niezmiennie polecam. O ich składzie chyba nie muszę wspominać? W pełni naturalny i pozbawiony sztucznych parabenów. Linia Ginger Souffle to raj dla moich zmysłów. Imbirowe połączenie stanowi doskonałe tło podczas wieczornych, pielęgnacyjnych rytuałów. Wypróbuj i poczuj, jak zmęczenie rozpuszcza się w żelowej pianie...


balsam do ciala
                                        
                                      QBox - herbata

Rzadko pojawiają się tutaj produkty, których używam w kuchni, ale tym razem musiałam zrobić wyjątek. Herbata zielony rooibos, wzbogacony pysznymi kawałkami ananasów, śliwek, jabłek, rokitnika, płatkami bławatka oraz piwonii, smakuje wyśmienicie.
To idealny sposób na wieczorny relaks z książką lub dobrym filmem. Producent poleca ją dzieciom, kobietom w ciąży i osobom o zszarganych nerwach. Ponadto nazywa ją balsamem dla ciała i duszy. Ja się pod tym podpisuję. 

Zatrzymaj się na moment i wypróbuj…



Muzykę, proszę 

A przy okazji posłuchaj muzyki, która koi i rozumie…


Kochani mam nadzieję, że produkty, które Wam przybliżam sprawdzą się również u Was. Ściskam Was ciepło. Dbajcie o siebie i nie dajcie się czyhającym wirusom.

KOSZULA - Ralph Lauren via Zalando / SPODNIE I KAPCIE- Oysho (podobne znajdziesz Tutaj)

« Nowszy post Starszy post »

24 komentarze

  1. Korteza uwielbiam ;) Na herbatkę narobiłaś mi ogromnego apetytu ;) Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! Ostatnio słucham tylko jego kawałków :) Ta muzyka i słowa…można się rozpłynąć!

      Ściskam ciepło :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz jestem na Twoim blogu i jestem oczarowana! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie Ty masz śliczne włosy na tych zdjęciach! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio eksperymentuję z lokami :)

      Usuń
  4. Świetne zdjęcia i fajne kosmetyki!

    OdpowiedzUsuń
  5. od siebie dodam tylko, że przed wyjściem na mróz dobrze jest posmarować ręce kremem z parafiną. O ile sam w sobie nie pielęgnuje to tworzy nieprzepuszczalną warstwę ochronną. A co do szamponów dermatolodzy zalecają mieć 2 lub nawet trzy i stosować je zamiennie na raz, jako że szampony są kosmetykami dającymi efekt natychmiastowy, a nie przy długotrwałym stosowaniu. U mnie się sprawdza, polecam!!!! <3 a co do kremów do twarzy odkryłam magię zamkniętą w tubce L'orient. Również naturalny certyfikowany dermokosmetyk do cery mieszanej. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z Tobą zgadzam :) Co do szamponów ja stosuję różne rodzaje szamponów z Kevina lub ostatnio badam markę Davines :)

      Usuń
  6. Bardzo klimatyczny post, recenzja wspaniała, zachęcasz ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo spodobał mi się Twój wpis :) Ciekawią mnie produkty Orgins, jeszcze nie miałam okazji ich używać. Ostatnio polubiłam serum LIQ CC light. Świetnie dba o moją cerę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Origins ma wiele naprawdę dobrych kosmetyków w swojej ofercie. Warto spróbować:)

      Usuń
  8. Kortez 💕 miód na moje uszy, piękne teksty, głęboka muzyka. Najpiękniejsze są Jego utwory live (na Jego kanale yt)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubie firme La mer, dzieki, że mi o niej przypomniałas, kiedys dużo używałam kosmetyków tej firmy, a teraz jakoś się zaniedbałam, czas powrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo których kosmetyków używałaś najczęściej? :)

      Usuń
  10. O jejku uwielbiam Korteza :) Ciekawi mnie ten krem do rąk, chyba go zamówię <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! Chłonę wszystkie kawałki...

      Usuń
  11. Świetne kosmetyki ;) a co do wirusów to właśnie jestem chora i dzieci też (..... .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też walczyłam z zatokami…:( Mam nadzieję, że u Was już dobrze?

      Ściskam ciepło.

      Usuń
  12. Niedawno dostałam w prezencie krem do rąk na bazie naparu z babki płesznika z Kosmetyków DLA (również polskiej firmy, dokładniej płockiej :-) dwóch dziewczyn: Marty i Zosi) i jestem zadowolona z jego działania. Jak ten mi się skończy, to z chęcią wypróbuję krem ze Skinactiv ;-)
    Zainteresowałaś mnie też podkładem od Estee Lauder. Miałam już kilka kosmetyków tej firmy i jak na razie się na nich nie zawiodłam :-)

    Pozdrowienia!
    Żwawy Leniwiec
    www.zwawyleniwiec.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo już sprawdzam markę dziewczyn :) Uwielbiam nasze polskie cudeńka!

      A co do podkładu, bardzo polecam. Świetnie się wchłania i nadaje skórze przyjemnego blasku :)
      Może wypróbuj najpierw próbkę?

      Usuń
  13. Super kosmetyki. Mokosh znam z https://www.showroom.pl i bardzo go sobie cenię. Zaintrygował mnie La Mer. Z wyglądu przypomina trochę smoothie.

    OdpowiedzUsuń

Instagram