24 listopada 2017

O podróżowaniu, włosach zmierzwionych morskim powietrzem i szacunku do drugiej osoby


Stałam wpatrzona we wzburzony ocean i próbowałam znaleźć w myślach słowa, które wyrażą moje uczucia. Nie było to jednak tak oczywiste, jak mogłoby mi się wydawać. Szukałam więc dalej…każdego dnia. Podczas wschodów i zachodów słońca. Chciałam wyrwać z tego pejzażu jak najwięcej dla siebie, może to zbyt zachłanne i niepoprawne, ale obojętność i brak uważności wydawały mi się wtedy najgorszą zbrodnią. Wsłuchiwałam się więc w odgłos wody, błądziłam wzrokiem po jej zmieniających się kolorach i w myślach mocno ją tuliłam. Magnetyczna siła przyciągania i to uczucie, że rozumiemy się bez słów. Mokre stopy od delikatnego piasku, włosy zmierzwione morskim powietrzem i skóra muśnięta ciepłym słońcem…nawet nie zauważyłam, kiedy z pozoru obce mi miejsce stało się tym wyjątkowym. Tym do którego chciałabym wracać kolejny i...kolejny raz.

Zapachy sennej czułości

Kiedy pierwszy raz pojechałam do Sagres na zaproszenie marki Teva, nie wiązałam z tym miejscem większych planów, tym bardziej, że jechałam sama…a podróżowanie z ukochaną osobą smakuje zupełnie inaczej. Po pierwszym dniu wiedziałam jednak, że musimy tutaj wrócić, ale tym razem już we dwoje. Tak też się stało… Maleńka, spokojna miejscowość, po której spacerują zapachy sennej czułości, świeżych owoców morza, harmonii i wolności, która wypełnia każdą komórkę ciała. Tutaj słowo "zwolnij" wydaje się być oczywiste, niczym świeżo parzona kawa o poranku.


swetry


Nie poznawałam siebie...

To niezwykłe, w jaki sposób miejsca potrafią na nas wpływać. Tutaj nawet zapachy wydają się intensywniejsze, a czas płynie zdecydowanie wolniej. Obszary nietknięte cywilizacją, ogromne klify i pola porośnięte zielenią. Obserwowałam ludzi żyjących w kamperach i zrozumiałam, że sens tkwi zupełnie gdzie indziej...

Kiedyś byłam pewna, że moje miejsce ukryte jest w zgiełku miasta i głośnych rozmowach przechodniów. Kochałam ten szybki rytm życia i dreszcz adrenaliny. Teraz już za tym nie tęsknię. Coraz częściej wybieram ciszę, melodyjny szum wiatru, morza i kołyszących się drzew. Mówi się, że podróże zmieniają życie…podróże zmieniają perspektywę, uczą wrażliwości i pokory. Pływając łódką po szalejącym oceanie miałam wrażenie, że jestem tylko maleńką cząstką tego ogromnego świata…moje mniejsze i większe problemy blakły i traciły sens, kiedy rozglądałam się wokół siebie. Plusk wody, skrzące słońce, przypływy i odpływy…człowiek jest całkowicie zależny od natury. I nawet, kiedy dajemy sobie prawo do oceny poglądów innych zapominamy o najważniejszym… Zapominamy, że dla całego świata mamy taką samą wartość, bez względu na to, czego pragniemy, gdzie zmierzamy i co jest naszą pasją. Wszyscy zasługujemy w taki sam sposób na szacunek i równe traktowanie.

Pamiętajcie o tym.



zdjęcia: Mateusz/ postprodukcja: ja

CZERWONY SWETER - Diverse (Tutaj znajdziesz ten model)
SZARY GOLF - Diverse (Tutaj znajdziesz ten model)
SUKIENKA - Mango
NASZYJNIK - Elixa
KOLCZYKI - Parfois
« Nowszy post Starszy post »

21 komentarzy

  1. Przepięknie wygladasz i ta złota godzina :)
    To prawda, wszyscy jesteśmy równi ! Wielu o tym zapomina...
    uwielbiam Cię za Twoje słowa i fotografię!
    Ściskam,
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weroniko, kochana!
      Mamy wiele wspólnego :) To cudowne, że tak pięknie patrzysz na życie!

      Usuń
  2. Morze, zachodzące słońce,śpiewające ptaki, czy aromat kawy o poranku. To właśnie w tym tkwi największe piękno, spokój i miłość ;)
    Baw się dobrze kochana! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteśmy istotami zmiennymi, to co zwykle było dla nas dobre, nagle przestaje nam odpowiadać, zwracamy się ku temu co dawniej było przez nas negowane i odrzucane, ale chyba w tym tkwi piękno :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się czasem wydaje, że stoje w miejscu i to nie moje miejsce.
    Często też nic z tym się nie da zrobić.
    Pięknie wyglądasz, piękne zdj!
    Pozdrawiam, Anna ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, kochana! Czasem takie momenty są potrzebne w naszym życiu. To wbrew pozorom bardzo rozwijający czas…Lubię wtedy myśleć o mojej codzienności, bliskich. Zastanawiam się czy to, co dzieje się wokół mnie jest właściwe.

      Usuń
  5. Przepiękna sesja! Bosko wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cammy, jak przedostaliście się do Sagres? Jaki lot?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My lecieliśmy do Lizbony i tam wypożyczyliśmy samochód :) Ale świetną opcją byłby również lot do Faro.

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy wpis.. a zdjęcia rewelacja, piękne! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W Sagres widzieliśmy najpiękniejsze zachody słońca :)

      Usuń
  8. Mega zbudowałaś klimat tymi fotkami :) pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia i mądry tekst, czyli cała Ty... :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po prostu magiczne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś jedyną polską blogerką, która tworzy tak pięknie napisane posty <3!

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoje posty wprawiają mnie w dobry nastrój ;)Dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny wpis, przeczytałam z zapartym tchem i poczułam się trochę zainspirowana.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękny tekst - będę do niego wracać! Mądry, nostalgiczny, zatrzymuje nas na chwilę.... A do tego piękne, romantyczne zdjęcia...:)
    www.kobiece-inspiracje.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Magiczny wpis! Zdjęcia wyszły fantastycznie, ale to w słowach się zakochałam sącząc kawę i potakując głową słowo za słowem. Tak bardzo zapachy, kolory otoczenia, nawet zachody słońca w pięknych miejscach napawają mnie zawsze myślą „niech już tak zostanie”! Zawsze, gdy wracam do domu...do Włocławka...do szarego miasta pełnego smutnych i obdrapanych kamienic zaczynam planować kolejną ucueczkę, ucieczkę we dwoje, bo tak jak piszesz zwiedzanie w samotności to zupełnie inne uczucia. Piękny tekst!

    OdpowiedzUsuń

Instagram