26 marca 2018

Dobry moment? Lepiej nie pytaj... czyli życie to nie tylko różowa bańka


Przymusowy pobyt w domu w towarzystwie pastylek, helikopter myśli i totalne rozbicie, zwane potocznie rozpierduchą, a delikatniej gorszą formą. Pewnie znasz to uczucie? Od kilku tygodni mam wrażenie, że ktoś otworzył drzwi i okno, i robi sobie w moim życiu jakiś przeciąg. Coś wymiata, coś zostawia. Trudne decyzje, kiepskie dni. Tak bywa. Te kilka dni w Rzymie pozwoliły mi na chwilę oderwać myśli i może nawet zapomnieć o świecie i chwilę sobie po prostu "poniebyć", ale skłamałabym jeśli powiedziałabym, że było tak ciągle. Starałam się, bo wiem, że wszystko kiedyś zniknie. Przestanie mieć znaczenie, a ja przecież lubię, kiedy porządek towarzyszy mi w życiu. Zawsze chętnie go goszczę i głaszczę po głowie, a kiedy znika chlipię cicho i czekam aż wróci.

Teraz nie potrafię być nawet cicho, bo poziom złości osiąga niebezpieczny poziom. Wybucham więc, by za chwilę zakochać się w leniwej codzienności i parzeniu herbaty o poranku. Taka moja natura. Uczę się być nieczułą na potok przykrych słów, uczę się nie brać wszystkiego "do siebie", bo to naprawdę bywa męczące. Ale z drugiej strony pielęgnuję moją wrażliwość, bo dzięki niej jestem w miejscu, które kiedyś wydawało mi się niemożliwe. Dzięki niej dotykam prostych rzeczy w niezwykły sposób. Cieszę się na weekendowe spotkanie z rodziną, ulubioną piosenkę w głośniku, jaśminową herbatę i wiosenny trencz! Cieszę się na proste, codzienne rzeczy.

Dobry moment?

No chyba nie teraz. Może to wiosenne przesilenie. Otwieram szeroko oczy, wyciągam wnioski, oswajam się. Tłumaczę, że tak bywa. Zmienność i przemijanie. Wyobrażasz sobie pozostawać w jednym miejscu przez całe życie, niezależnie od tego jak bezpieczne byłoby? To niemożliwe i nierozwojowe. Każda perspektywa rodzi nowe możliwości i uczy pokory. Kształtuje charakter. A to jest ogromnie ważne. Życie ciągle chce być z nami w kontakcie, stąd te lepsze i gorsze dni. Wzloty i upadki. Mokre policzki i uśmiechnięte usta. Doświadczamy...

Czasem nie chcę płakać potykając się o jakieś trudności, a później patrzę w lustro i widzę moje oczy, które mówią, że dadzą radę! W końcu zawsze tak jest.

Odważne decyzje wymagają charakteru i odwagi. Już dawno zdecydowałam, że chcę tego doświadczyć.


Daj znać co u Ciebie?


Zdjęcia robiliśmy o wczesnej porze na pięknych Schodach Hiszpańskich, po trzech godzinach snu, ale poziom ekscytacji i radości był tak ogromny, że nawet tego nie odczuwałam. W końcu to tutaj rozgrywały się niezapomniane sceny z Audrey Hepburm z kultowego już filmu Rzymskie Wakacje.


zegarek
zdjęcia: Mateusz

JEANSY, TOREBKA - Zara
BLUZKA - Zara (56% len, 44% bawełna)
TURBAN - Looks by Luks (polska marka)
TRENCZ - Mango
NASZYJNIKI - Mango
ZEGAREK - Albert Riele

« Nowszy post Starszy post »

21 komentarzy

  1. Wszystkie wrażliwe dusze muszą wyposażyć się w lśniącą zbroję odporną na zle moce i czarną magię. Nie jest łatwo, ale kiedyś się uda.

    Przesyłam pozytywne wibracje. Oby Twój śliczny uśmiech jak najczęściej gościł ba Twojej twarzy.

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś ignorowałam podobne słowa, a dziś wiem, że masz całkowitą rację!
      Moja wiara w ludzi...czasem sprawia, że boli jeszcze bardziej.

      Całuje mocno i dziękuję za każde słowo! :*

      Usuń
  2. Uwielbiam klimat Rzymskich Wakacji. A wiosenne przesilenie dopadło i mnie... Z jednej strony cieszę się na nadchodzące święta i czas z rodzinką, a z drugiej mam teraz dużo na głowie, a ciężko mi się skupić, ciągle jakieś przeziębienia, zmęczenie, senność. Tak bardzo tęsknię za wiosną, beztroską i noszeniem trencza, o którym wspominasz... Ale przecież, dopóki mam na co czekać, to warto jeszcze chwile się przemęczyć i posmucić, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie warto! Mamy na co czekać...a kiedy już nadejdzie wyciskajmy z niej jak z cytryny, jak najwięcej! :)

      Usuń
  3. Czy ta bluzka jest lniana? Bo jest po prostu przepiekna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie tak, ma bardzo dobry skład - to 56% len i 44% bawełna :)

      https://www.zara.com/pl/pl/top-z-zakładkami-p07563044.html?v1=5729043&v2=821006

      Usuń
  4. Kochana nawet nie wiesz jak bardzo nasze chwile i momenty, te teraz, są zbliżone...
    juz dawno się nauczyłam, ze moja cudowna wrażliwość opatrzona jest często łzami i bolesnymi sytuacjami... wrażliwcy tak niestety maja.... ale tez wychodzę z założenia, ze takie momenty tylko nakładają na mnie kolejne warstwy obronne a wrażliwość moja, którą w sobie tak kocham, zostaje!

    Moc uścisków 🤗😚
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  5. "Odważne decyzje wymagają charakteru i odwagi"- Ty posiadasz tą odwagę Kamilo - to miejsce, jest tego najlepszym dowodem. Pielęgnuj to co tutaj stworzyłaś i nie pozwól, aby ktoś odebrał Ci szczęście z tego. Uwielbiam tutaj wracać! <3
    Pamiętaj, że zawsze znajdą się entuzjaści i tzw. 'wampiry emocjonalne', to są krwiopijcy, którzy wysysają Naszą radość i szczęście. Nie dajmy się!
    Cudowna stylizacja i piękne zdjęcia! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Życie przynosi niespodziewane rzeczy... Czasem mnie to przerasta, bo nie lubię tracić kontroli... Jednak trzeba zacisnąć zęby i brnąć dalej przed siebie, chociażby z ciekawości, co przyniesie jutro.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wczoraj wróciłam z Rzymu do chłodnego, jeszcze szarego Krakowa i też mam mentlik w głowie... Sporo negatywnych emocji obecnie gra w
    mojej duszy: niepewność, rozczarowanie trochę sobą, trochę innym człowiekiem. Doświadczam smutnego zderzenia ideałów z rzeczywistością, która odbiega od tego co zakładałam. Chyba lepiej nie mieć oczekiwania wobec samej siebie a nie świata. Cały czas sie tego uczę a ciągle jestem totalną amatorką w sztuce zwanej "życiem". Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też jakieś przesilenie, jakiś gorszy czas, ale wierzę, że minie i walczę z tym zacięcie :) pozdrawiam Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakbym widziala fragment siebie w tym tekscie :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny wpis. bardzo przyjemnie się czytało :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. W czym przerobiłaś te zdjęcia? A dokładniej chodzi mi o to w jaki sposób uzyskałaś efekt maźnięcia pędzlem z farbą. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kamilo, to zwykłe przesilenie wiosenne, dopadło wiele osób :) a negatywne emocje, no cóż im większy "fame" tym więcej hejterów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście na blogu spotykanym bardzo wiele wspaniałych duszyczek, a hejtu praktycznie nie znam :) Jestem szczęściarą!

      A negatywne emocje mają powód, niestety w innym miejscu...życie nie jest takie czarno-białe jakbyśmy chcieli je widzieć.

      Ściskam Gocha!

      Usuń

Instagram