12 marca 2018

W jaki sposób zatrzymać wspomnienia?


Grube karty pokryte wspomnieniami, ogromną ilością emocji, nowych doświadczeń i niespodziewanych sytuacji. One wzruszają już przy pierwszym kontakcie i dają namiastkę przeszłości. Tego dnia poszukiwałam energii wyjątkowo uparcie, w kubku kawy, w wodzie z imbirem i herbacie z miodem. Słońca też wypatrywałam...zza szarych zasłon. A pod nosem nuciłam melancholijne kawałki i błądziłam myślami. Wtedy zapukał kurier i przyniósł coś, co śmiało mogłabym nazwać wehikułem czasu. Maszyną, która przywodzi na myśl proste, a jednocześnie najważniejsze momenty.

W końcu nasze życie to kolekcja chwil – niektóre są wyjątkowe, inne zupełnie zwyczajne,  jedne radosne, a jeszcze inne pełne smutku. Bez nich wszystkich nie byłoby nas, naszych doświadczeń, myśli, wspomnień. Kiedyś usłyszałam, że z wiekiem świat nam blaknie i przestaje cieszyć. Do dzisiaj pamiętam, jak bardzo wstrząsnęły mną te słowa. Pewnie gdybym potrafiła władać czasem, nie chciałabym nigdy dorosnąć. Dzisiaj wiem, że każdy etap jest tak samo ważny dla naszego rozwoju. I jeśli nauczymy się uważnie obcować, przede wszystkim z tym co znamy, nie obudzimy się pewnego ranka w szarej rzeczywistości. Bo życie ma tyle kolorów, ile tylko jesteśmy w stanie zauważyć.

Pytanie brzmi tylko, jak je zatrzymać by nie straciły świeżości?

Jako dziesięcioletnia dziewczynka dostałam od rodziców na urodziny, wymarzonego małego pudla. Był cudowny. Miękki, pachnący i bezbronny. Takiej ekscytacji, pomieszanej ze łzami nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Pamiętam ten dzień doskonale. W myślach potrafię odtworzyć każdy szczegół naszych pierwszych chwil. To wtedy zawiązała się między nami więź. Po siedemnastu latach mój przyjaciel odszedł, ale w moje serce wpisał się na zawsze. Albumy przepełnione naszymi małymi momentami za każdym razem wywołują uśmiech na mojej twarzy. Fotografie to coś, czego nikt nam nie odbierze. Pamiętam uśmiech mamy, kiedy odbierała wywołane zdjęcia i na większości z nich był mój pupil...

Doskonale wiecie, że uwielbiam zatrzymywać momenty na zdjęciach. Dla mnie mają one ogromną wartość sentymentalną. Ktoś powie, że to tylko zdjęcie, nie - to moment, który przywołuje całą gamę uczuć i emocji. Wieczory ze starymi albumami wyciskają ze mnie łzy lepiej niż cebula. Uwielbiam wywoływać zdjęcia. Opisywać, co działo się w trakcie podróży, co mnie szczególnie zaskoczyło czy rozbawiło. Na zdjęciach uwieczniam też zwykłe momenty - poranki z kawą, spacer z mężem, przelatujące ptaki czy uśmiech bliskich osób. Fotoprodukty, które towarzyszą mi na dzisiejszych zdjęciach zamówiłam na stronie uwolnijkolory.pl. Dzięki nim jestem bliżej niezapomnianych chwil.



Moja Fotoksiążka od Uwolnijkolory.pl - nasze codzienne momenty 

Nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo ucieszyłam się na wieść, że będę tworzyć albumy z naszymi wspomnieniami. Tym razem Fotoalbum Premium oraz Fotoksiążkę postanowiłam uzupełnić moimi przemyśleniami, inspirującymi cytatami i krótkimi opisami miejsc wraz z datą (polecam Wam ten pomysł). Jestem przekonana, że kiedyś usiądę do nich i będę te wszystkie chwile wspominać ze łzami w oczach. To będą łzy szczęścia, jestem tego pewna. Zdjęcia mają moc przenoszenia w czasie i dzięki nim zakrzywiamy rzeczywistość...

Już wcześniej pokazywałam Wam na Instagramie Fotoksiążkę i Fotoalbum Premium. Otrzymałam wtedy mnóstwo wiadomości z pytaniami jakie są różnice pomiędzy tymi produktami. Otóż Fotoalbum Premium wyróżnia się fotograficzną jakością druku (naświetlany jest na światłoczułym papierze srebrowym), twardą okładką matową uszlachetnioną gąbką oraz sztywnymi stronami rozkładówki, które wykonywane są jako całość, tzn. obie strony powstają z jednego arkusza. Fotoalbum najczęściej wykorzystywany jest podczas ważnych uroczystości, ale ja zamknęłam w nim chwile bliskie mojemu sercu - zapach oceanu o poranku, wzrok mojego męża, beztroski taniec czy piękno natury i bijącą z niego wolność. Dla mnie to właśnie te momenty mają ogromną wartość. Samo projektowanie było proste oraz intuicyjne. Przy tworzeniu wykorzystałam gotowy szablon - "Miłość i rodzina".

Fotoksiążka wybierana jest zdecydowanie częściej do zdjęć codziennych czy wakacyjnych. Podobnie jak Fotoalbum Premium posiada twardą okładkę, a wyglądem przypomina klasyczną książkę. Ma miękkie, kredowe karty i łączenie na grzbiecie. Ja zdecydowałam się na umieszczenie w niej naszej podróży po orientalnym Marrakeszu, romantycznym Paryżu oraz beztroskiej Toskanii. Już samo wybieranie do niej zdjęć było przyjemnym powrotem do miłych wspomnień, a ujrzenie naszych ulubionych momentów na papierze okazało się przemiłą niespodzianką. Tutaj również wykorzystałam gotowy szablon - "Podróż w pastelach".

Chciałabym, aby ta radość z przeżywania chwil na nowo zawitała również do Waszych domów. Jestem pewna, że wiele pięknych momentów leży gdzieś w otchłani komputera...


Konkurs + kod rabatowy


Specjalnie dla Was przygotowałam kod rabatowy na fotoksiążki - A4 pion 40 stron za jedyne 25zł (cena wyjściowa to 34 zł). Kod jest wielokrotnego użytku, ważny aż do 30 kwietnia 2018 roku. Możecie pobrać go TUTAJ


Ale to nie wszystko. Wspólnie z uwolnijkolory.pl przygotowaliśmy też dla Was niespodziankę -  do wygrania jest 5 fotoksiążek w formacie A4 pion lub poziom. Aby wziąć w nim udział wystarczy, że odpowiecie na pytanie: 

Jaki moment z Waszego życia na pewno znalazłby się w albumie z małymi codziennymi chwilami?

Na Wasze odpowiedzi czekam do 19 marca 2018.
 W komentarzu zostawcie również swój e-mail.


WYNIKI


Dziękuję Wam za wszystkie zgłoszenia do konkursu! Wasze historie sprawiły, że wzruszałam się i uśmiechałam jednocześnie. Żałuję, że mogę nagrodzić tylko pięć osób...

Fotoksiążki powędrują do:

- agnieszka.zaiczek@gmail.com

- edka767@gmail.com

- margaritta2104@gmail.com

- malgorzata.binduga@gmail.com

- aleksandra.patoka@o2.pl

Niech karty Waszych fotoksiążek wypełnią się dobrymi wspomnieniami...

zdjęcia: Mateusz

SWETER - Mango  (70% wełna organiczna, 30% alpaka) upolowany na wyprzedaży
SPODNIE - Mango (100% organiczna bawełna)
NASZYJNIKI - Mango

« Nowszy post Starszy post »

47 komentarzy

  1. Pierwszy uśmiech o poranku mojego pięciomiesięcznego syna, każdego dnia jest inny i zawsze uroczy :) mogłabym stworzyć album małych radości. Wszystko wokół nas się zmienia, a zdjęcia pozostają i tworzą historie człowieka :) mail: ania.marszalkowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. W moim albumie napewno znalazłoby się ujęcie wtulonego we mnie niedawno adoptowanego ze schroniska psa ;) Cudownie jest codziennie widzieć jak tworzy się między nami unikalna,pełna zaufania i miłości więź. Chcialabym zatrzymać to piękne wspomnienie na kartach fotoksiazki .
    Mail : mikkepatrycja@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejszy i zarazem najpiękniejszy moment, który znalazłby się w Naszym albumie to ślub w Chorwacji. Ślub w Medjugorie był Naszym marzeniem, które udało się spełnić. Nie mieliśmy sesji ślubnej, zdjęcia przechowujemy na komputerze, a bardzo byśmy chcieli mieć je właśnie w albumie, żeby kiedyś pokazać Naszym dzieciom i wnukom te piękne momenty. Mąż jest introligatorem, dlatego mamy szczególna słabość do albumów. Już od dłuższego czasu zastanawiamy się nad fotoksiążką. Lubimy podpisywać zdjęcia różnymi przemyśleniami czy cytatami. Dzięki fotoksiążce zarówno cytaty jak i zdjęcia tworzą spójna, piękna całość. Przenoszą Nas do przeszłości, wspomnień, niezapomnianych uniesień, które powodują drżenie serca.
    E-mail: g.kordabazelan@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna sprawa ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała sesja w przepięknym miejscu! :)

    Tak sobie myślę,że nie trzeba dzisiaj być odkrywcą, naukowcem żeby zostawić coś po sobie. Dziś wystarczą zdjęcia, chwytamy za aparat i zatrzymujemy czas,momenty, emocję, które nie tylko my przeżywamy oglądając w późniejszym czasie, ale także oglądać je będą nasze dzieci, wnuki itd. a przecież "nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych”. W mojej fotoksiążce nie mogło by zabraknąć momentu zaręczyn. Które odbyły się wiele km od domu. W przeuroczej Wenecji na jednym z mostków... Mój narzeczony śmieje się do dzisiaj i mówi,że pierścionek który noszę nie był w Wenecji, bo okazało się,że ten który mi dał tam (mimo,że to ten sam pierścionek tylko rozmiar mniejszy, nie był w podróży... :)) Wzruszająca chwila mojego życia,którą chciałabym mieć wydrukowaną wraz z opisem w tak pięknej oprawie.

    peetiitt@go2.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. W moim albumie na pewno znalazłoby się zdjęcie chwilę po naszych zaręczynach we Włoszech w maju rok temu. Ogromna radość pomieszana z zaskoczeniem, błyszczące i oczy i nadzieja w sercu.
    Zdjęcia oddają piękne momenty. Są zapisem ulotnych chwil, na których widok można w ułamku sekundy cofnąć się w czasie i przezywać je po raz kolejny.
    martyna.a.mocek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawie rok temu był mój i mojego męża najcudowniejszy dzień w naszym życiu: wzięliśmy ślub! Tak wyjątkowy moment i wyjątkowe zdjęcia są w naszej pamięci. Jednak ostatnio myślałam o tym aby uwiecznić je jeszcze w albumie dla nas ale i w prezencie dla naszych rodziców. Tak samo jak Ty kochana uwielbiam taki rodzaj wspomnień... jest to coś przepięknego !

    Pozdrawiam
    Weronija

    OdpowiedzUsuń
  8. Każda chwila w życiu jest piękna i warta tego żeby ją zachować. Nie zawsze jednak udaje nam się zrobić w odpowiedniej chwili zdjęcie, a szkoda. Będąc studentką posiadam w większości zdjęcia z różnych imprez, ewentualnie wyjazdów ze znajomymi. Jednak jest kilka zdjęć, które są dla mnie naprawdę ważne. Jedno z tych zdjęć zrobione było w dniu odebrania mojego świadectwa dojrzałości. Wyszłam wtedy z sali, i pierwsze co zrobiłam to wtuliłam się w mojego tatę, bo to dzięki niemu, dzięki jego wsparciu oraz walce ze mną,moimi słabościami i niechęcią do nauki przed maturą (A taka niestety była) udało mi się osiągnąć taki wynik i dostać się tam gdzie marzyłam. Ten moment, jak trzymam w ręku świadectwo i zapłakana wtulam się w mojego tatę chciałabym mieć w moim albumie.

    broda.patrycja12@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Każda chwila w życiu jest piękna i warta tego żeby ją zachować. Nie zawsze jednak udaje nam się zrobić w odpowiedniej chwili zdjęcie, a szkoda. Będąc studentką posiadam w większości zdjęcia z różnych imprez, ewentualnie wyjazdów ze znajomymi. Jednak jest kilka zdjęć, które są dla mnie naprawdę ważne. Jedno z tych zdjęć zrobione było w dniu odebrania mojego świadectwa dojrzałości. Wyszłam wtedy z sali, i pierwsze co zrobiłam to wtuliłam się w mojego tatę, bo to dzięki niemu, dzięki jego wsparciu oraz walce ze mną,moimi słabościami i niechęcią do nauki przed maturą (A taka niestety była) udało mi się osiągnąć taki wynik i dostać się tam gdzie marzyłam. Ten moment, jak trzymam w ręku świadectwo i zapłakana wtulam się w mojego tatę chciałabym mieć w moim albumie.

    broda.patrycja12@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Najwspanialszym czasem w moim życiu okazały się moje ostatnie urodziny, które były wyjątkowym prezentem niespodzianką. Do ostatniej chwili nie wiedziałam o tym co wymyślił z tej okazji mój chłopak. Okazało się, że postanowił spełnić moje marzenia i zorganizował wyjazd dla nas dwojga do Paryża. Poinformował mnie o tym w noc przed wylotem, żebym miała czas się spakować, wręczając mi zapakowany w pudełko przewodnik po tym wyjątkowym mieście. Co więcej na miejscu wszystko zaplanował co do godziny. Wiedział jakie miejsca chcę odwiedzić. W ostatnią noc powiedział, że zaplanował dla mnie niespodziankę. Zabrał mnie na kolację na wieżę Eiffel’a gdzie spędziliśmy wspaniały wieczór. Gdy zjedliśmy postanowiliśmy popatrzeć na mieniącą się wieżę. Idąc wzdłuż Sekwany i podziwiając Paryż, Grzesiek zapytał, czy go kocham, a potem mi się oświadczył. Oczywiście zgodziłam się. Jest miłością mojego życia. To właśnie te nasze wspólne chwile chcę uwiecznić w wyjątkowy sposób. To jak na razie najważniejsze dni mojego życia.

    agnieszka.zaiczek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. W moim albumie nie mogłoby zabraknąć zdjęcia, na którym ukazane są pierwsze chwilę mojej narodzonej córeczki. Jej pierwszy uśmiech, którym to sprawiła że moje serce zabiło mocniej. To zdjęcie będzie pokazywalo mi jak dzielna i silna była moja córeczka. Mimo iż była bardzo wcześnie urodzona to nie poddała się i jest jedną z najzdrowszych dzieci. Cieszy mnie to ogromnie. Właśnie takie momenty najbardziej chwytają za serce. ❤️ ♥

    Email: kaajaah20@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Od kiedy zostaliśmy rodzicami, wszystkie chwile spędzamy ze swoim synkiem. To właśnie jego uśmiech i słowa „Kocham mamę” powodują, że jestem szczęśliwa. Uwielbiamy razem spędzać czas – podróże po Europie, jazda na rowerze, niedzielny spacer nad Wisłą. Wszystkie te „małe”, a zarazem tak „duże” chwilę chciałabym umieścić w naszym rodzinnym albumie. (olesiasuska@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem pasjonatką fotografii i zawsze z bacznością oglądam Twoje zdjęcia. Podoba mi się to, w jaki sposób, wraz z partnerem zatrzymujecie chwile. Fotografią zajmuję się od ponad 8 lat i bardzo to kocham! Jaki moment z naszego życia znalazłby się w takim albumie? Wszystko, co rodzinne. Małe wycieczki nad morze, spożywanie chrupiącego gofra, zdjęcia ze spaceru po mieście, zdjęcia z babcią, wujkiem i kuzynami. Rodzinnie spędzony czas uwieczniony na zdjęciach pomaga mi zbierać się po małych i większych stratach (śmierci dziadka). Cała rodzina jest dla mnie bardzo ważna i zawsze staram się pielęgnować nasze więzy, chociażby przez wspólne wycieczki, na których ich fotografuję. mail: iwuu@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Post świetny jak zawsze :) Konkurs też niczego sobie, taka fotoksiążka to świetny pomysł. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. właśnie zamówiłam swoją pierwszą fotoksiążkę!
    oby wszystko było ok, dziękuję za kod rabatowy :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś, jak trzeba było wywoływać zdjęcia, to wszystkie je miało się w albumach. Ja nadal wywołuje najładniejsze zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie najważniejszymi momentami w życiu są te, podczas których czujesz, że jesteś na właściwej ścieżce życia, podążasz za swoimi marzeniami..
    To właśnie rok temu, podjęłam decyzję o wzięciu urlopu dziekańskiego, aby zarobić, a następnie wyruszyć w podróż życia.. Dlatego wraz z chłopakiem najpierw, wyjechaliśmy do pracy, na Islandię i zaczęliśmy planować naszą wymarzoną podróż do Azji Południowo-Wschodniej. Myślę, że przygoda, już wtedy się rozpoczęła. Po krótkim pobycie w Polsce i szybkich przygotowaniach, wreszcie wylecieliśmy, by przeżyć i zobaczyć co Świat przygotował dla Nas. Nie myliliśmy się, widoki, jakie zobaczyliśmy oraz przygody jakie przeżyliśmy były niezapomniane. Codziennie czekało nas cos nowego, zaskakującego, pięknego.. Przez 3 miesiące podróży, zdołaliśmy zwiedzić Wietnam, Kambodżę, Tajlandię oraz Malezje. Była to szczególna wyprawa, gdzie docenialiśmy najmniejsze aspekty codziennego życia w podróży, spotkania z tubylcami, przechadzki po targach, posiłki typowych azjatyckich dań, trekkingi i wiele innych...
    Chciałabym by ta fotoksiążka przypominała nam na co dzień, o naszych marzeniach, do których trzeba dążyć, ale również by nasze wspomnienia pozostały wciąż żywe.
    malgorzata.binduga@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Albumy są idealnym miejscem do przechowywania wspomnień. Tym bardziej te spersonalizowane i zaprojektowane przez nas, strona po stronie. Od roku zbieram się do kupna albumu, w którym trzymałabym zdjęcia, które uświadamiają mi ile mam szczęścia, że mogę otaczać się takimi cudownymi osobami, jak również przebywać w pięknych miejscach. Natomiast wiem, że w moim albumie nie mogłoby zabraknąć zdjęć z dnia otrzymania certyfikatu ukończenia kursu w Akademii Fotografii w Warszawie. To był bez wątpienia przełomowy moment w moim życiu oraz zwięczenie ostatnich 2 miesięcy ciężkiej pracy i tak częstych dojazdów do stolicy. Jestem nadal przeszczęśliwa i wdzięczna, że nauczyłam się tak wiele nie tylko z dziedziny fotografii, ale także życia. Zmieniłam swoje postrzeganie świata i nabrałam większego dystansu do życia i samej siebie poprzez przebywanie wśród wielu utalentowanych ludzi z pasją i silną osobowością. Przypominając sobie te chwile momentalnie na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Dla mnie zdjęcia to nie tylko zapiski życia codziennego, ale za każdym ujęciem kryje się niesamowita historia, która bardzo często wywracała moje życie do góry nogami, zazwyczaj w pozytywny sposób. Wspominając ten krótko epizod mojego życia uświadamiam sobie wzruszając się przy tym, że marzenia są na wyciągnięcie ręki, ale trzeba mieć chęci, żeby dążyć do ich spełnienia!
    email: paula.zareba@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. ... Mamy tyle wspólnych chwil z mężem które staramy się uwiecznić w fotoksiazkach, ale tym razem czekają Nas najpiękniejsze chwile. Narodziny Naszego synka :) W foto książce będę chciała uwiecznić pierwszy dzień z życia Naszego maleństwa ❤️

    OdpowiedzUsuń
  20. W moim albumie na pewno byłoby miejsce na każdą drogą osobę dla mnie. Rodzina i przyjaciele. Po to by później przypomniec sobie drogie chwile z nimi spędzone.
    asia.mini@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem wieką fanką fotoksiążek z większych okazji, takich jak na przykład wymarzona podróż do Tajlandii. W pierwszym momencie pomyślałam że małych codziennych chwil nie ma potrzeby umieszczać w fotoksiążkach. Ale po chwili pomyślałam po prostu o wczorajszym popołudniu i wieczorze spędzonym z trzema przyjaciółkami z dzieciństwa. Piękne chwile w Parrot Caffe we Wrocławiu, gdzie jedna z nich miała urodziny a druga rozdawała zaproszenia na swój ślub :) Niby zwykłe chwile, ale miło byłoby wrocić do nich kiedyś wspomnieniami.
    e-mail: sandravlasak@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Z pewnością znalazły by się momenty naszego ślubu-najpiekniejszego dnia z najwspanialszym mężczyzną.
    Ten dzień był wyjątkowy, już nie będzie drugiego takiego dnia.
    Pozostaną wspaniałe wspomnienia, które moglibyśmy ciągle oglądać i oglądać w fotoksiazce :)
    nataliagrela@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  23. Taki album bylby swietnym rozwiazaniem dla zatrzymywania moich malych radosci kazdego dnia - czyli na prowadzenie tzw. "Project Life". Odkad tworze takie albumy, zaczelam bardziej doceniac to, co mnie spotyka w zyciu. Zatrzymywanie momentow na zdjeciach stalo sie moja pasja, ale nie zapominam tez o tym, zeby zyc chwila. Wiecie co? Zycie jest piekne, jesli go takim uczynimy. :)

    email: karolina_pytlowska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Emilia Czarnecka14 marca 2018 15:30

    Żyjemy w czasach, w których każdy prowadzi album za zdjęciami na facebooku czy instagramie, jednak czy za czterdzieści lat nadal będziemy je posiadać...
    Lubię oglądać albumy ze zdjęciami moich rodziców, w których zdjęcia przyklejone są klejem, a każda strona oddzielona delikatnym pergaminem. Takie zdjęcia przywołują wiele emocji nie tylko w moich rodzicach, ale i we mnie. Dzięki nim mogę zobaczyć jak zmienili się moja babcia, ciocia czy kuzyn, a także zobaczyć dziadka, którego nie zdążyłam poznać...Zdjęcia rodzinnych spotkań, zabaw na podwórku, czy nauki jazdy na rowerze sprawiają, że uśmiech sam pojawia się na twarzy.
    Odkąd poznałam mojego obecnego męża prowadzę album, w którym zamieszczam chociaż po jednym zdjęciu przywołującym miłe wspomnienia. Dzięki temu będę mogła spojrzeć za kilkadziesiąt lat na swoją gładką twarz oraz ciemne włosy.
    Najważniejsze dla mnie są chwile spędzone z moim mężem oraz z najbliższą rodziną, dlatego chciałabym, aby to je wspominać przeglądając album za kilka lat.
    email: emilagrzeszczuk@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. W albumie z małymi codziennymi chwilami na pewno znalazłyby się wszystkie momenty wywołujące uczucie szczęścia: herbata zaparzona przez bliską osobę, mruczący kot przeciągający się leniwie, smuga światła wpadająca przez okno do pokoju, zapach mandarynek, opalona wakacyjnym słońcem skóra, ślady stóp odciśnięte na piasku, spacer na molo w mroźny poranek i mewa stojąca na jednej nodze...
    Zatrzymałabym każdą chwilę do której mogłabym wracać w nieskończoność spoglądając na coś więcej niż tylko zdjęcie.

    e-mail: anna.maciejak@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Moj maly szkrab ma juz 9msc! Mamy juz 2 fotoksiazki z uwolnijkolory.pl pora zabarac sie za trzecia! Teraz uwieczniamy ba zdjeciach miny nowych smakow, nauke picia ze slomki (wszystkiego zalanego he he), raczkowanie, siadanie, pierwsze prostowanie nozek, nowe zabki. 40Stron samych cudownosci o których kiedys bede mu opowiadala! Zainspirowalan sie "myslami" w sumie dobrze by bylo opisac co nam towarzyszy wsrod tych malych wielkich momentów, zeby nic nam nie umknęło! Pozdrawian serdecznie.
    mrrrugi@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba łatwiej byłoby mi odpowiedzieć czego nie byłoby w mojej fotoksiążce ; ) Tak więc na pewno nie zabrakłoby w albumie dat, bo one szybko uciekają i zapominamy czy pierwsze jabłuszko było w 15 czy w 17 tygodniu (i czy to był jeszcze wrzesień czy już październik?). Potem dorzuciłabym kilka przyłapań na gorącym uczynku, kiedy zaskoczyłam chłopaków oglądających Top Gear (a umówiliśmy się, że czas z dzieckiem to czas bez telewizora) albo brzdąca wspinającego się na oparcie łóżka, bo ma ochotę oblizać telefon.
    Będą dwie Babcie i kilku Dziadków. Duże stopy po tatusiu i wielka szpara między jedynkami po mamusi. Huśtawka, o którą toczyliśmy boje. Wybrany jednomyślnie wózek. Za małe skarpetki. Buty oczekujace na pierwszy kroczek. Koń na biegunach. Cwany Lisek, Młody Wilczek. Pan Badyl. Liść jarmużu. Pół tortu. Wzgardzony smoczek. Ukochana żyrafka. Uśmieszki-heheszki prowokowane z byle powodu i weltshmerz na który pomóc może tylko oblizanie bakterii z pilota do tv. Czy o czymś zapomniałam? Na pewno. Ale jest na zdjęciach, więc przy projektowaniu wyciągnę to na światło dzienne : )
    Mail: razdwatrzyamebapatrzy@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Moja kochana wyczekiwana córeczka. Która, stawia pierwsze swoje kroki z uśmiechem na twarzy :) dari93_17@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Cześć :)
    Kocham zdjęcia, jestem niepoprawnie wrażliwym fotografem. Tak jak u Ciebie zdjęcia z przeszłości wywołują we mnie fale łez.
    W takiej fotoksiążce chętnie umieściłaby czas dzieciństwa- ja i pięcioro rodzeństwa. Rodzice siedzący na ławce przy małym drewnianym domku , babcia w oknie a my gdzie tylko się da! Zabawa w chowanego, w berka, wspólne obiady, urodziny i pełna nasza gromadka. Brudni, wymazani ale szczęśliwi. Takie zdjęcia kocham najbardziej. Te prawdziwe, bez sztucznych uśmiechów. Nawet gdy teraz o tym pisze to mam
    Łzy w oczach. Teraz tez lubię robić zdjęcia naszej rodzinie, bo te są najlepsze na świecie!

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  30. dan.monika@wp.pl ( e mail do komentarza o rodzeństwie i rodzinie)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dni spędzone na wymarzonej wyspie Bali, gdzie w pełni oddaliśmy się razem z moim narzeczonym promieniom słońca i życiu plażowiczów. Beztrosko biegałam po plaży, ubrana w uśmiech i bikini, pływałam w słonej wodzie, a delikatny piasek parzył moje stopy. Godzinami wpatrywałam się w czystą linię horyzontu. Tam, gdzie niebo spotyka morza i oceany, łącząc się w perfekcyjną całość. Podziwiałam odcienie błękitu i turkusu z mieszanką promieni słonecznych, a moje szczęście i miłość do świata zdawała się odbijać w tafli wody. Długie spacery brzegiem morza poświęcałam na wsłuchiwanie się w odgłosy natury, szum fal, szelest liści palmowych, dotykających siebie nawzajem. Refleksje życiowe i długie rozmowy przy świetle księżyca sprawiły, że mogłam zrelaksować się i być „Tu i Teraz”. Liczyły się małe momenty takie jak zachód słońca, bicie serca, szum fal, a reszta świata zdawała się zapomnieć o nas na kilka dni. Właśnie te chwile znalazłyby się w albumie. Uchwycony zachwyt w oczach, bezgraniczna radość i beztroska, magia odkrytych przez nas miejsc. <3
    94paulusgluszek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Niestety, mój moment pozostanie na zawsze juz tylko w mojej głowie. Nikt nie może go sfotografować. Nie moge go zatrzymać inaczej niż w pamięci, a on na pewno znalazłby się w moim albumie.
    Wiosna, około 2000 rok. Miałam cztery lata. Ja i mój tata spędzamy razem czas. Jak zawsze uśmiechnięci od ucha do ucha siedząc przy drewnianym stole w kuchni. Tata karmi mnie bułką, makrelą i podaje herbate na małej łyżce. A ja szczęśliwa siedzę na jego kolanach i nie przejmuję się tym, że połowe herbaty z tej łyżki mam wylane na spodnie. To była chwila beztroska i do dziś zawsze jak kupuję makrelę do niej wracam, dla innych dziwna, dla mnie jedna z najlepszych chwil zanim mój Tata odszedł od Nas...

    Nie zawsze musimy być w cudownym miejscu, aby chwytać cudowne chwile. Czasem wystarczy rodzinny kąt, bliskie osoby i codzienna prostota życia. Bo w tej cudownej dla mnie chwili dla innych nie bedzie nic magicznego, jakiś tam obiad z ojcem, dla mnie jest to kwintesencja miłości i dobroci dla drugiego człowieka i tak zawsze zapamiętam tą chwilę. Jako szcześliwe domowe ciepło. <3


    OdpowiedzUsuń
  33. mój email do komentarza o magicznej chwili posiłku z Tatą :)
    aleksandra.patoka@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Te proste z pozoru dni kiedy możemy być razem z mężem i dziećmi są dla nas najcenniejsze. Te przepełnione rodzicielska miłościa i szczerą radością dziecięcą chwilę. Zwalniamy i chłoniemy z nich jak najwięcej. Zwyczajne z pozoru dni, one napewno znalazły by sie w naszym albumie. Aleksandradanielak31@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Zdecydowanie uśmiech mojego dziecka :-) Piękna sesja Kamilo, Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem osobą sentymentalną, uczuciową i kocham oglądać wspominać
    niestety pamięć jest ulotna i przez to wiele możemy niestety zapominać
    dlatego taki fotoalbum to bardzo pomocne i cudne jest rozwiązanie
    więc jakie wspomnienie bym tam zawarła drodzy Panowie i drogie Panie?

    Otóż niedawno brałam ślub, zdjęć pięknych jest masa, jednak na pendrive
    czasem chciałabym oglądnąć, ale nie ma jak, nie ma wywołanych, to niemożliwe
    chciałabym tak zrobić fotoalbum w którym najpiękniejsze momenty z tego dnia wydrukuje
    album w wersji papierowej, który za wywołanie łez wzruszenia i emocji szanuje!

    Ponadto druga połowa albumu to byłyby "zwykłe, codzienne chwile"
    a więc pierwsze zdjęcia dziecka, pierwszy uśmiech, ząbek -aż w brzuchu mam motyle!
    Zdjęcia z pierwszej wizyty w domu, pierwszego spaceru czy zdjęcia z dziadkami
    marzę by każdego dnia w takim fotoalbumie zachwycać się niesamowitymi pamiątkami!
    W albumie znalazłyby się zdjęcia naszej codzienności, zabawy i rutyny
    wszystkie te zdjęcia, dające wspomnienia, bo spamiętać ich wszystkich nie zdążymy!

    Kocham zdjęcia i telefonem fotografuje wszystko co w codzienności zasługuje na uwagę!
    Głupie miny, zabawy które doprowadzają do bałaganu, nietypowe sytuacje - po prostu chwile szczęścia.

    w fotoalbumie chciałabym zawrzeć zdjęcia kipiące szczęściem i radością
    będące związkiem przyczynowo skutkowym a dla mnie największą przyjemnością
    choć to nie zdjęcia ze słonecznej wyspy czy wakacji w odległej krainie
    to zwykle zdjęcia z naszej domowej codzienności - zachwyt nad niminigdy nie zginie!
    Byłabym najszczęśliwszą kobietą, mamą , żoną na świecie gdybym wygrała
    i w pięknym fotoalbumie najpiękniejsze zdjęcia poukładała. edka767@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Jest taka chwila, warta wspominania,
    Kiedy mój kochany padł tu na kolana,
    Sięgnął do kieszeni i wyjął pierścionek,
    Mi ze szczęścia zadrżał nosowy ogonek.

    To piękna chwila do której wciąż wracam,
    Patrząc na zdjęcie w szczęściu się zatracam,
    Wszak wszyscy wiedzieli, i z ukrycia zrobili,
    Zdjęcie miłości, którym później się zachwycili.

    Uwolnić kolory, które w sercu się kumulują,
    Chwile takie jak ta, pamiątki więc potrzebują,
    Dlatego właśnie w fotoksiążce umieścić chce,
    A zajmie to nie jedną, a strony chyba ze dwie.

    To jedna z tych chwil, które wciąż powracają,
    Takie chwile w sercach miejsce swoje posiadają
    A moje serce przepełnione już wspomnieniami,
    Cieszy sie na myśl, a może też uwiecznieniami...

    Choć zdjęcie z ukrycia było przez siostrę robione,
    To zdecydowanie do fotoksiążki jest ono stworzone,
    Dlatego, gdyby udało się ją zdobyć, chwila ta będzie,
    Zabierać fotoksiążkę będę mogła już zupełnie wszędzie.

    xxxsylwusia26xxx@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  38. W głowie kilka chwil, którą wybrać tu mam,
    W zadumie kilka godzin przecież już trwam,
    Nie wiem co mam robić, wielki jest dylemat,
    Aż z tek okazji stworzyłem dość długi poemat.

    Po długich namysłach, piękną chwilę wybrałem,
    Kiedy wspólnie to z siostrą marzenia spełniałem,
    Byliśmy dziećmi, lecz gdy okazja się przydarzyła,
    Mama w odświętne stroje calutkich nas wystroiła.

    Zabrała nad do parku rozrywki, a tam kucyki były,
    Patrzyłem przeszklonymi oczami jak dzieci jeździły,
    Siostra wiedziała, że jazda to było moje marzenie,
    Tamtego dnia doczekało się moje wielkie spełnienie.

    Zostawiła nas z tatą, a sama daleko gdzieś zniknęła,
    Nie było jej nigdzie, gdy siostra za sobą się oglądnęła,
    Chodziliśmy dookoła, a ja atrakcjom się przyglądałem,
    Bardzo byłem szczęśliwy, choć marzenia nie spełniałem.

    Wróciła ! Cała w skowronkach, za rękę mocno chwyciła,
    W nieznaną mi drogę szybkim krokiem ze mną wyruszyła,
    Dotarliśmy na miejsce, gdzie dzieci na kucykach jeździły,
    Wszystkie kucyki swoimi wielkimi oczami na mnie patrzyły.

    To ten ! Krzyknęła mama, a ja nie wiedziałem co się dzieje,
    Patrzyłem na siostrę, a ona jakoś dziwnie do mnie się śmieje,
    Wtem ktoś mnie złapał, a gdy po chwili się tak zorientowałem,
    Na wymarzonym białym kucyku rozkrokiem już tu siedziałem!

    Drugi Pan zabrał siostrę, aby i ona jazdy kucykiem spróbowała,
    Chociaż była młodsza ode mnie, to wcale jazdy się nie bała,
    To była piękna chwila, która na zawsze w sercu mi zostanie,
    A przypominanie o tej chwili, ma zrobione zdjęcie za zadanie !

    Tą właśnie chwilę chciałbym uwiecznić, gdyby się tyko udało,
    W fotoksiążce A4, a w pionowym formacie by się ją chciało,
    A po latach, kiedy moje dzieci wykreują swoje tak marzenia,
    Pokażę im to zdjęcie, aby wiedziały, że wszystkie są do spełnienia.

    e-mail : adaasiek21@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Z okazji naszej pierwszej rocznicy ślubu wręczyłabym album ukochanemu mężowi z małymi codziennymi chwilami od pierwszej strony od góry do dołu wypełniony naszymi zdjęciami, podpisami, cytatami, a nawet paragonami z cukierni i biletami z kina, do którego wspólnie się udawaliśmy od początku trwania naszego związku (a jesteśmy już razem 7 lat!!). Zgromadziłabym w nim zdjęcia z naszych wypraw górskich, wakacji nad morzem, świąt spędzonych w gronie najbliższej rodziny, wycieczek rowerowych, wieczorów spędzonych przy kominku, dnia naszego ślubu, podróży poślubnej. Nie zabrakłoby w nim też fotek zrobionych z ukrycia - gdy mąż pił kawę rankiem, naprawiał kran w kuchni, reperował samochód, odpoczywał na kanapie...Po prostu, czterdzieści stron miłości jaką go darzę, którą będzie mógł stale oglądać :)

    E-mail: moniaaa777@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie zaskoczę pewnie Was i jako moment z mojego życia, który obowiązkowo znalazłby się w albumie z małymi codziennymi chwilami byłaby fotografia mojej córeczki. Okoliczność zupełnie inna niż wszystkie, ponieważ nie było mnie przy jej narodzinach, nie było mi dane zobaczyć jej pierwszego uśmiechu, wyrzynającego się ząbka jak również nauki samodzielnego stawiania kroków...Wyszstko dlatego, że moją córeczkę pierwszy raz zobaczyłam właśnie na fotografii przesłanej z ośrodka adopcyjnego. Śliczna, niebieskooka dziewczynka z uroczymi loczkami tryskającym uśmiechem i radosnym spojrzeniem :) Serce waliło mi jak dzwon Zygmunta, a łzy same napływały do oczu ze wzruszenia połączonego z falą nieopisanej radości. Ta fotografia już do końca mojego życia będzie dla mnie wyjątkowa...I nawet teraz kiedy to piszę łzy ciurkiem spływają po mym policzku, a przecież minęło mi 5 lat!

    Pozdrawiam, margaritta2104@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  41. "Pozwól poprowadzić się własnej historii, zaufaj jej, a sama zabierze cię tam, dokąd trzeba. "

    Tak zatytułowałabym swoją fotoksiążkę w której umieściłabym fotografie z wakacyjnych praktyk w Foggi w słonecznej Apulii we Włoszech.
    Z nowymi przyjaciółmi wybraliśmy się wtedy także na niezapomnianą wycieczkę Rzym-Florencja-Neapol.

    Moim marzeniem byłoby spotkać się z moimi przyjaciółmi, których udziałem stały się te piękne chwile utrwalone na fotografiach i wraz z nimi przeglądając zdjęcia raz jeszcze „przeżyć” nasze włoskie przygody, które zawsze przywodziły na myśl La Vita è Bella :)

    Ponadto, byłaby ona świetną kontynuacją mojej pierwszej fotoksiążki, która dotyczyła studiów w Veronie, którą dostałam od mojej przyjaciółki na urodziny.

    Pozdrawiam,
    Klaudia

    simson318@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. "Pozwól poprowadzić się własnej historii, zaufaj jej, a sama zabierze cię tam, dokąd trzeba. "

    Tak zatytułowałabym swoją fotoksiążkę w której umieściłabym fotografie z wakacyjnych praktyk w Foggi w słonecznej Apulii we Włoszech.
    Z nowo poznanymi przyjaciółmi wybraliśmy się wtedy także na niezapomnianą wycieczkę Rzym-Florencja-Neapol.

    Moim marzeniem byłoby spotkać się z moimi przyjaciółmi, których udziałem stały się te piękne chwile utrwalone na fotografiach i wraz z nimi przeglądając zdjęcia raz jeszcze „przeżyć” nasze włoskie przygody, które zawsze przywodziły na myśl La Vita è Bella.

    Przy okazji, byłaby ona świetną kontynuacją mojej pierwszej fotoksiążki, która dotyczyła studiów w Veronie, którą dostałam od mojej przyjaciółki na urodziny.

    Pozdrawiam,
    Klaudia

    klaudiaj91@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  43. W naszym rodzinnym albumie z małymi codziennymi chwilami znalazłyby się fotografie z naszym przyjacielem domu - owczarkiem belgijskim, który początkiem stycznia w wieku 10 lat niespodziewanie nas zostawił i odszedł...Towarzyszył nam na wszystkich wyprawach, opiekował się naszymi dziećmi (8 i 4 lata), zwiedził z nami najciekawsze zakątki Polski. Mamy z nim setki zdjęć i tysiące cudownych wspomnień...Wszyscy bardzo za nim tęsknimy!! Taki album byłby znakomitą pamiątką, bowiem owczarek był częścią naszej rodziny i pragniemy, by pamięć o nim pozostała w naszym życiu na zawsze <3
    Pozdrawiam, kawa123ler@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Oniemiałem ! Właśnie szukałem idealnego prezentu na naszą rocznicę ślubu. Taki fotoksiążka? To strzał w dziesiątkę. Zwłaszcza że mamy wiele pięknych wspomnień i chwil, które chciałbym aby w tej fotoksiążce się znalazły !

    Na wyjątkowe miejsce w takiej książce ze zdjęciami zasługuje zdjęcie gdy moja ukochana żona , pomalowana kosmetykami przez szóstkę naszych dzieci, rozczapirzona, z kucykami w każdą stronę , zachwyca się ich "twórczością" w lustrze. Udało mi się zrobić to zdjęcie w ostatniej chwili. Jest pełne emocji a gdy na nie patrzę... do oczu napływają mi łzy wzruszenia. Zdjęcie "nie idealne" ale za to z miłością, oddaniem i wielkim poświęceniem ukochanej (bo nie każdy chciałby zostać królikiem doświadczalnym w twórczości własnych dzieci). Ten moment zasługuje upamietnienie w takiej książce.

    Nawet nie marzyłem o tym, by wykonać aż 40 zdjęć kipiących naszym życiem, naszą codziennością, które pozwoliłyby na przypomnienie sobie tych wspaniałych momentów. Niestety, pamięć ludzi jest ulotna... Mając taką fotoksiążkę moglibyśmy w dowolnym momencie powrócić wspomnieniami do chwil które dają nam szczęście !

    Zatrzymać chcę piękne wspomnienia, uwiecznić je dzięki Tobie
    bym mógł po latach wspomnieć Ciebie jako blogerkę w przemiłej osobie
    bo zawsze bym pamiętał że u Ciebie wygrałem, album dałby mi to jedno więcej wspomnienie
    a na bliskich , zwłaszcza żonie takie zdjęcia w książce zobiłyby wrażenie !
    Już widzę jak płacze, wręcz "ryczy jak bóbr"- oczywiście ze wzruszenia
    bo taka książka ze zdjęciami po prostu spełniłaby jej marzenia.
    Znalazłyby się tam zdjęcia z dziećmi, szalone i poważne, pozowane i z zaskoczenia

    Dzięki takiej nagrodzie od uwolnijkolory.pl mógłbym uwolnić swoją wyobraźnię i stworzyć najpiękniejszy na świecie album ze zdjęciami ! koza13944@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Instagram