20 sierpnia 2018

Kiedy zaczęłam rozumieć własną wrażliwość?


Kiedy otworzyłam oczy, słońce dopiero wstawało i robiło miejsce na nowy dzień. Powiewające beżowe zasłony obijały się delikatnie o szyby i wpuszczały niemrawe promienie słońca. Nie było we mnie ogromnej energii, ale była wiara i intuicja, że wszystko dobrze się skończy. Kiedyś przeczytałam: jeśli wiosna zawodzi, wtedy stań się wiosną - od tego dnia staram się być wiosną dla siebie, męża i bliskich każdego dnia. Nie chcę zawieść. Nim zerwałam się z łóżka i uprzątnęłam swój myślowy bajzel, podziękowałam za ten budzący się cud, za noc, która właściwie nie była lekka i przyjemna, ale była ważna.

Wtedy też narodziła się w mojej głowie myśl dotycząca pewnej cechy, której kiedyś nie rozumiałam i...nie akceptowałam. A dzisiaj stanowi drogowskaz i jest moją mocną stroną duszy.

Co oznacza wysoko wrażliwa osoba?

Osoby określane skrótem HSP (Highly Sensitive Person) lub inaczej wysoko wrażliwe (WWO), to w dużej części najlepsza charakterystyka mnie. Wysoka wrażliwość to cecha, którą na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku zaczęła badać doktor Elaine Aron, amerykańska psycholożka kliniczna. Podłożem tej cechy jest wyjątkowo czuły układ nerwowy. Aron przez kilka lat uczestniczyła w terapii, zajmując się w dużej mierze własną wyjątkową wrażliwością, przez którą czuła się „inna”, „gorsza”, „niepełnowartościowa". Ja z tym opisem spotkałam się po raz pierwszy na studiach psychologicznych i od razu zobaczyłam w nim odbicie siebie. To było magiczne doświadczenie, zupełnie jakbym stała pochylona nad stawem z błyszczącą wodą i po raz pierwszy widziała ludzką postać. Pamiętam, jak czytałam kolejne książki i śledziłam badania. Dzięki temu dowiadywałam się, że ta cecha nie zawsze musi komplikować życie osobom podobnym do mnie, z nią można prowadzić piękne i PEŁNE ŻYCIE.

Kiedy zaczęłam rozumieć własną wrażliwość?

Na studiach postawiłam pierwszy, zdecydowany krok i zaczęłam doceniać mocne strony własnej wrażliwości, takie jak: kreatywność, dobrze rozwinięta wyobraźnia oraz empatia. Kiedyś te same cechy doprowadziły do choroby, z którą zmagałam się przez długie lata jako dzieciak, a dzisiaj pragnę, aby były one moją tarczą ochronną i moją bronią. Pragnę je rozumieć... 
Wrażliwość w moich latach szkolnych nie była czymś "normalnym", nikt z nauczycieli nawet jej nie dostrzegał, wręcz przeciwnie czułam, że wymaga się ode mnie nieczułości na krytykę czy porażki. Nawet przyjaźnie, które zawierałam kończyły się niepowodzeniem, ponieważ druga strona nie rozumiała, że powierzony sekret należy zachować dla siebie. Nie czułam się rozumiana, nie czułam się dobrze w grupie przeciętnych rówieśników. Od zawsze uwielbiałam własne towarzystwo. Domowa samotnia przynosiła mi ogromną ulgę, a kontakty z innymi musiałam rozważnie traktować. Czasem zbyt duża ilość bodźców powodowała totalne roztargnienie, pogubienie myśli i wewnętrzny ból, dlatego miejsca zbyt głośne czy tłumne do dzisiaj nie są moim światem. Mimo to, uwielbiam towarzystwo i jeśli wokół mnie znajdują się ludzie przy których czuję się swobodnie, moja buzia nie przestaje produkować nowych tematów do rozmowy, a nogi tańczą do białego rana.

Moja wrażliwość przestała być kłodą rzuconą na starcie, kiedy wyruszyłam w drogę poznawania siebie. Te zmiany i kwestia pojmowania, co dzieje się w środku mnie przyszły gdzieś po drodze. Zaakceptowałam ją i uczyniłam swoim sposobem na życie. Odważyłam się pokazać prawdziwą wersję wrażliwej siebie i już nie boję się, że nie pasuję do reszty, przecież nie muszę! To jednak zajęło mi kilkanaście ładnych lat...

Obecnie...

Wrażliwość to mój plaster miodu, którym otulam drugiego człowieka...to ona pozwala mi doceniać codzienność, cieszyć się z każdej malutkiej rzeczy, wschodu i zachodu słońca. To dzięki niej melodia czy napotkany pejzaż wdzierają się do mojego serca i pozostają tam na zawsze. To ona powoduje, że często się wzruszam i ratuje każdego napotkanego robaczka. 


"Nie ma lekarstwa na wysoką wrażliwość. Przychodzisz z nią na świat, z tą szczególną cechą, tym darem, który może być dostrzeżony już we wczesnym dzieciństwie. Przynosi ze sobą pytania, intuicję, tendencje perfekcjonistyczne, tolerancję na ból, irytację wywoływaną przez jasne światło lub silne zapachy, emocjonalną wrażliwość…

Nie jest łatwo żyć z tym darem. Jednakże, kiedy rozpoznamy czym jest i co wnosi do naszego życia, nadejdzie chwila, w której możemy nauczyć się radzić sobie z wieloma tymi szczegółami. Nie możesz pozwolić sobie być przytłoczonym negatywnymi emocjami (...).

Wrażliwi ludzie są jak balony emocji w świecie pełnym szpilek. Emocje i uczucia nadają takim osobom kształt, charakteryzują je, a równocześnie każą im zapłacić za to wysoką cenę." pieknoumyslu.com


Co charakteryzuje wysoko wrażliwych ludzi?

  • wyjątkowa intuicja,
  • zdolność empatii i ogromna chęć pomocy innym,
  • wnikliwość i łatwość interpretacji otoczenia,
  • niesamowita zdolność odbierania wrażeń z codzienności,
  • głębokie myślenie,
  • śmiech i płacz jako sposób na przeżywanie chwil,
  • czerpanie przyjemności z samotności,
  • skłonność do depresji,
  • trudności z pozbyciem się negatywnych myśli,
  • częste uczucie niepokoju i bezsilności w trudnych sytuacjach.

Osoba wysoko wrażliwa może być introwertykiem, ekstrawertykiem albo kombinacją obu tych typów.


zdjęcia: Mateusz/postprodukcja: ja

SUKIENKA - Bizuu
KAPELUSZ - z szafy mamy (pamiątka z Grecji)


« Nowszy post Starszy post »

17 komentarzy

  1. Czuję, że też jestem bardzo wrażliwą osobą, minus jest taki że jak coś się źle dzieje to przeżywam to bardziej niż inni niestety... mimo wszystko jest to piękna cecha.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno natrafiłam na to miejsce i zostałam na tyle długo by przeczytać już ponad połowę wpisów początkowo z czystej ciekawości, a potem z ogromnej inspiracji każdym cytatem, każdym słowem jakie tu znajduję. Temat poznawania siebie zawsze był mi bliski, jednak wstyd i nadwrażliwość zawsze wygrywały z chęcią zmiany. Dzięki Pani wpisom postanowiłam jeszcze raz zawalczyć o swoje, a także bardziej doceniać to, co już mam. Coraz bardziej kiełkuje we mnie myśl żeby jednak zaryzykować i uwierzyć, że nie tylko inni mogą spełniać swoje marzenia. Dziękuję :) jeśli jest taka możliwość czy mogłaby mi Pani polecić kilka tytułów inspirujących książek wartych przeczytania na początku drogi do zmian (wiele już znalazłam na blogu, ale ciągle mało :D)?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Tobie pokochałam swoją wrażliwość. Wstydziłam się tego, że płaczę na reklamach, filmach, czy widząc starszą parę w parku. Od dziecka mi mówiono, że mam oczy w mokrym miejscu. Po prostu zrozumiałam, że tak działa moja wrażliwość.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za ten wpis... Napawa mnie nadzieją to, że być może nie muszę walczyć sama ze sobą. Ma Pani piękną duszę. Ściskam mocno i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję z całego serca za ten wpis! Czułam się, jakbym czytała o sobie. Często mam poczucie, że jestem inna. Bo lubię samotność, źle czuję się w tłumie... Sprawiają mi ból nietaktowne zachowania, pytania czy komentarze innych. Ale... dzięki mojej wrażliwości staram się nie urazić innych, rozczulają mnie drobiazgi dnia codziennego, wzrusza mnie piękny widok, widzę piękno tam, gdzie inni go nie widzą...
    Ania
    Ps.Piękna sukienka i fantastyczne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie jakbym czytała o sobie!
    Czasem mam wrażenie, że w obecnych czasach wrażliwość to oznaka słabości. Mało kto odważa się mówić o emocjach, przeciwstawiać się światu, który pędzi donikąd jak oszalały. Obecnie dobrze jest być silnym, odważnym, świetnie zarządzać czasem, odnosić sukcesy i szybko podnosić się po porażkach. A co z pięknem wrażliwości?
    Ściskam mocno! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Doskonale wiem o czym piszesz. Kiedyś przeczytałam taką książkę "przekleństwo bycia miłym", troche pomogła mi zrozumieć mechanizmy, którę wpływają na moje zachowanie. Znasz?

    OdpowiedzUsuń
  8. Piszesz o mnie...A ja myślałam, że jestem nienormalna �� Jesteś moja bratnia dusza. Pozdrawiam Cię serdecznie Cammy

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ mi się podoba ta sesja, idealnie pasuje do artykułu. Na szczęście pokochałam już swoją wrażliwość, a ten artykuł podesłałam przyjaciółce. Może ją podniesie na duchu <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Tez jestem wysoko wrazliwa osoba. Na ksiazke trafilam dopiero w zeszlym roku i byla dla mnie jakby objawieniem. Przestalam czuc sie winna, przestalam przepraszac innych ze czuje wiecej. Pokochalam na nowa swoja wyjatkowosc. Okazalo sie ze moj maz tez jest WWO, choc ma odmienna osobowosc. To rowniez mu wiele pomoglo zrozumiec. Czesto mawiaja na nas "przewrazliwieni" a to jest bardzo pejoratywne okreslenie sugerujace zarazem ze jest to wada nad ktora koniecznie trzeba pracowac. Otoz nie trzeba. Wada jest oczekiwanie ze wszyscy ludzie musza podchodzic pod rowna kreske i byc tacy sami. Ja szalenie doceniam swoja wrazliwosc ale w kwestii perfekcjonizmu faktycznie nie raz utrudnila mi zycie. W przyjazniach tez mialam pod gorke i czest bylam wykorzystywana. Tetaz mam to szczescie ze moj maz jest moim najlepszym przyjacielem wiec juz tak nie biegam za aprobata innych. Fajnie ze o tym napisalas i otworzylas sie do nas. To ciagle jest stosunkowo nowa wiedza i zdziwilabys sie jak wielu psychologow nie zna tego pojecia! Nie wiem jak ty ale ja codziennie ciesze oczy wchodzac na Instagram i Pinterest. Taki rodzaj mediow przemawia do mnie najbardziej. Sciskam cie mocno, tymbardziej ze mieszkasz w moim ukochanym Krakowie. Ja od wielu juz lat na emigracji ale paradoksalnie dopiero tutaj odnalazlam swoj spokoj. Caluje :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Głęboko o tej wrażliwości, nie sądziłem że można wypracować w sobie taką wiedzę na temat tej cechy. Na prawdę podziwiam, znam jedną taką mega wrażliwą osobę myślę że spodoba jej się ten wpis, może również odnajdzie w tym coś pozytywnego a wręcz motywującego.

    OdpowiedzUsuń
  12. W moim przypadku, to neurolog stwierdził u mnie WWO, kiedy badał mnie ze względu na nagle napady bólów głowy. Okazało się, że powodują je silne emocje. Przykre jest właśnie to odbijanie się emocji na zdrowiu. Moi najbliżsi nadal sprawiają, że czasami wstydzę się wrażliwości. Ale ja znajduję sposób, jak być dzięki niej szczęśliwą.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wzruszyłam sie czytając ten tekst....pomógł mi na nowo dostrzec piękno mojej odmienności. Do tej pory trudno mi w pełni zaakceptować swoją wrażliwość, ileż to razy porównywałam sie z innymi, tymi przebojowymi i "nie przejmującymi się"... Zawsze uważałam ze mi trudniej żyć, wlasnie ze względu na stany głębokiego zanurzania sie w myślach, bolesnego poszukiwania prawdy ale tez widziałam w sobie ogromne dążenie do piekna i doskonałości, które nie były powszechne w moim otoczeniu. Gdy byłam mała moja wrażliwość była deptana przez moich najbliższych, czułam sie gorsza i odrzucona, pozniej dostawałam sygnały ze jestem wyjątkowa od ludzi z zewnątrz ale to nie wystarczyło bym mogla w pełni zaakceptować siebie i uczynić swoje zycie szczęśliwym... Tak wiec ciagle sie uczę, upadam, miewam momenty niezwykłego szczęścia i radości ale tez głębokiego smutku i bezsilności. Dziekuje za Twojego bloga. Odkryłam go niedawno i mnie urzekł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham kraciane stylizacje :-) Są cudne :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam 17 lat i czytam ten wpis jak Biblię. Wszystko co jest tutaj napisane odzwierciedla mnie samą i to jaka jestem,dosłownie ze wszystkimi cechami się identyfikuję. Dzięki Tobie Cammy postanawiam bardziej zainteresować się tym tematem,może bardziej zrozumiem siebie i zmniejszy się poczucie "bycia inną".Od zawsze jestem wiecznie niespełnioną marzycielką, która chce więcej od życia,chce poznawać wspaniałych ludzi(chociaż samotność nie jest taka zła), która wzrusza się podczas czytania dobrej książki, oglądania filmu, który budzi we mnie ogromne emocje lub słuchania dobrej muzyki. Albo po prostu jeśli jest piękna pogoda. Albo jeśli zjem pyszne spaghetti. Proste rzeczy są piękne. Może piszę bez ładu i składu, ale w końcu widzę źródło tej inności i wiem że ktoś mnie rozumie. Dziękuję ❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam takie wpisy - w końcu psychologia to nadal moja pasja <3 Cudownie się czyta i składnia do przemyśleń... jak zawsze zresztą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Długo byłam "karcona" za moją nadmierną wrażliwość.
    Miałam przez to obraz jej w głowie czegoś niedobrego.
    To był ogromny błąd.
    Teraz wiem, ze moja wrażliwość to ogromny dar. Największy jaki można mieć.
    Pielegnuję go i doceniam bardzo!

    Boskie zdjęcia Piękna!

    OdpowiedzUsuń

Instagram