3 czerwca 2019

Moje domowe spa


Otulona delikatnym aromatem jaśminu, w blasku świec, które ogrzewają niczym rozpalony do czerwoności piec, zanurzam swoje ciało w oczyszczającej wodzie. Wiem, że ta chwila należy do mnie. Z głośnika płynie ulubiona piosenka, która kieruje moje myśli na zupełnie inne tory. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko słów miękkich niczym wata cukrowa.

Uwielbiam ten moment, kiedy przychodzi wieczór, a ja po całym dniu zawodowych i rodzinnych obowiązków przenoszę się do łazienki. Wiem, że mogę stworzyć dla siebie prywatne SPA, które pomoże mi zebrać nowe siły. Chciałabym dzisiaj pokazać Wam jak łatwo jest zafundować sobie odrobinę relaksu i przyjemności we własnej łazience. Od kiedy jestem mamą doceniam jeszcze bardziej moc takich pielęgnacyjnych rytuałów.

Zapach

Zapachy od zawsze odgrywały w moim życiu ogromną rolę. W końcu śmiało mogę powiedzieć, że jestem typem wrażliwca, a może nawet nadwrażliwca, który rejestruje otaczający go świat wszystkimi zmysłami. Świat zapachów jest mi jednak szczególnie bliski…za jego pomocą często przywołuję wspomnienia. Zapach to wehikuł czasu. To właśnie od niego zaczynam swój rytuał pielęgnacyjny.

Świece

Ich blask ociepla wnętrza i serca. Świece w naszym domu odgrywają znaczącą rolę. Równomierny, palący się płomień łagodzi wszelkie wichry, które często rozgrywają się w ciele człowieka.


Agnieszka Maciąg napisała kiedyś: 

Ciepło domowego ogniska jest jedynie przenośnią, jednak w naszym życiu naprawdę potrzebujemy kontaktu z ogniem, nie tylko po to, by nas ogrzewał. Żywy ogień jest energią, a wpatrywanie się w płomień to najlepsza naturalna medytacja. Większość mieszkańców miast jest praktycznie odcięta od kontaktu z ogniem. Zapominamy, że ludzie ogrzewali się przy nim i czerpali z niego siłę przez tysiące lat. Taka potrzeba jest głęboko wpisana w nasze ludzkie DNA. Brak kontaktu ze światłem i ciepłem prawdziwych płomieni prowadzi nas do apatii i sezonowej depresji podczas długich zim. Jeśli nie mamy w domu kominka, naszym lekarstwem może być płomień świecy. Ja zapalam świece od końca października do kwietnia nie tylko w święta, ale obowiązkowo każdego dnia. To działa cuda.


Kosmetyki

Domowe SPA potrzebuje nie tylko odpowiedniej oprawy, ale i właściwych kosmetyków do pielęgnacji. Ciało spragnione właściwego nawilżenia najlepiej zanurzyć w naturalnych składnikach i trwać w rozciągniętym czasie, delektując się ich działaniem. Podczas domowego SPA najczęściej korzystam z naturalnych olejków do masażu, maseczek nawilżających czy delikatnych peelingów. W mojej łazience pojawiła się ostatnio nowość żel inspirowany naturą od Palmolive z linii Clay z glinką. Zainteresowałam się jego działaniem, ponieważ uwielbiam bogactwo składników mineralnych, jakie zawiera w sobie glinka. Od wielu lat oczyszczam nią skórę twarzy i robię naturalne maseczki.

Glinki uwielbiam mieszać z naturalnymi hydrolatami lub jogurtem (albo śmietaną) dla lepszego nawilżenia. Czasami dodaję naturalny hydrolat. Zazwyczaj do 1-1,5 łyżeczki jogurtu dodaję około łyżeczkę glinki, mieszam i gotowe. Naturalna maseczka czeka na nałożenie. Teraz mój rytuał z glinką przeniosłam również na całe ciało.


"Glinka kosmetyczna należy do minerałów ilastych, czyli uwodnionych glinokrzemianów, a jej działanie polega przede wszystkim na absorpcji zanieczyszczeń takich jak nadmiar sebum czy produkty metabolizmu skóry. Wynika to z faktu, że ma ładunek ujemny, który przyciąga do siebie cząsteczki o ładunku dodatnim, obecne w substancjach toksycznych. Glinki kosmetyczne zawierają wszystkie potrzebne makro- i mikroelementy w łatwo przyswajalnej formie: krzem, wapń, magnez, potas, żelazo, fosfor, cynk, miedź, selen i inne. Dodatkowo mają niezwykłe właściwości absorpcyjne, oczyszczające i antyseptyczne. Wygładzają i ujędrniają skórę, usuwają martwe komórki naskórka, a także mają działanie mineralizujące."


Aby zaczarować przestrzeń wokół siebie...potrzebujemy tak niewiele.

A jakie są Wasze sposoby na domowe SPA?

zdjęcia: Mateusz/postprodukcja: ja


« Nowszy post Starszy post »

2 komentarze

  1. W ostatnim czasie lubię zrobić sobie taki relaksujący wieczór w moim domowym spa. Szczególnie, że mamy sezon w pracy tak więc mam bardzo dużo roboty. I wieczorem po prostu padam z nóg.

    Moją uwagę przykuła również sama łazienka, wygląda świetnie i oryginalnie. Jest to prawdziwa cegła starego muru, czy może cegla naklejana do sciany? Zastanawiałam się nad położeniem jej na ścianie, z uwagi na to, ze mam mieszkanie w bloku i podobaja mi się retro klimaty. Niedługo będę przeprowadzała remont łazienki i pewnie również położę takie białe płytki.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja lubię relaksować się przy świecach, z jakimś fajnym olejkiem wlanym do kąpieli i kieliszkiem wina

    OdpowiedzUsuń

Instagram